Szukaj:Słowo(a): wieczór panieński prezent
Zapraszam do zakupu świetnego gadżetu, idealnego na prezent -
ocieplacza na penisa.
Warto się w niego zaopatrzyć, bo przecież wszyscy znamy uroki naszej
zmiennej aury, nigdy nie wiadomo kiedy ta wrażliwa część męskiego
ciała będzie potrzebowała ciepła....
Ocieplacze są wykonane z miękkiej włóczki, jednak nie wszystkie z
tego samego gatunku. Posiadamy te produkty w wielu kolorach i wzorach
-
dwukolorowe gładkie, dwukolorowe w paski, trzykolorowe w paski oraz
wariant sylwestrowy - przeplatany mieniącą się nitką..
Jeżeli chodzi o rozmiar to mieści się on w normie, o ile można
tutaj mówić o jakimkolwiek standardzie :-)
W ocieplaczu jest zamontowany sznureczek, który w zasadzie
uniemożliwia spadanie.
Jest to idealny prezent na urodziny, imieniny, wieczór
kawalerski/panieński, czy osiemnastkę.... Z resztą zadowolenie wielu
klientów mówi samo za siebie :-)
Serdecznie zapraszam na naszą aukcję Allegro.
http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=1865166
-Dziki-
Jest temat o wieczorze kawalerskim, ale o panieńskim nie znalazłam. Za 2 tyg wybieram się właśnie na wieczór panieński, jako że nigdy na takim nie byłam, proszę o radę. Po pierwsze co kupić w prezencie? Czy może być to jakiś drobiazg, śmieszny upominek ? Poza tym jak ciekawie zorganizować ten wieczór? Coś ciekawego, aby się nikt nie nudził, i żeby przyszła panna młoda była zadowolona? Macie jakieś pomysły?
Cytat:
Jak wymyślę, jak miałby wyglądać mój wieczór panieński, to coś dopiszę.

to mysl mysl


I nic nie wymyśliłam. Kocham wodę i może dlatego zwróciłam uwagę na post prozaka (w temacie o wieczorze kawalerskim) o znajomej, która wynajęła basen i barek. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby mój wieczór odbył się w Aquaparku z dużą ilością zjeżdżalni.
Co do prezentu, dla przyjaciółki zrobiłabym chyba samodzielnie coś, co przypominałoby jej czas "wolności" albo zabrałabym ją do najlepszej polskiej dyskoteki, bo ona uwielbia taniec i takie klimaty.
Poszukuję jak najszybciej pomysłu na prezent dla paru koleżanek które organizuą mi wieczór Panieński .
Coś z Jajem śmiesznego i oczywiście nie strasznie drogiego bo jednak to będzie parę osób. Coś co by zapaiętały i miały Pamiątkę.
Pomysły????.....................Czekam....................
To ja wypowiem sie z mojego doświadczenia świadkowej otóż podczas owego ślubu moim i świadka zadaniem było takie ogólne dbanie by wszystko było ok, jak ktoś z gości coś chciał to zagadywał nas świadków albo rodziców młodych.
Na wieczorze panieńskim rozkręcałam towarzystwo i zachęcałam do zabawy. Przed ślubem wspierałam psychicznie młoda pomagałam młodej w ubieraniu się. W kościele dbałam o welonik i suknie młodej, żeby się pięknie prezentowała bo to był ten najpiekniejszy dla niej dzień. Po ślubie odbieraliśmy od gości, prezenty, kwiaty i koperty i dopilnowalismy, by trafiły w odpowiednie miejsce. W trakcie wesela obtańcowywalismy gości i bralismy udział w konkursach. Spisałam sie dobrze, bo moja koleżanka bardzo dziekowała za wszystko
Ja swoją świadkową już wybrałam i myślę, że tez spisze sie na medal
Kochane kobietki(mezczyzni tez jesli maja doswiadczenia w tym tem.) sprawa wyglada tak: musze zorganizowac swojej przyjaciolce(i przyszlej szwagierce-mowia,ze sie rodziny nie wybiera,a ja przyznaje bez bicia,ze maczalam w tym paluchy )wieczor panieński. Nie wiem co moge zrobic,aby byl on szalony,wyjatkowy i niezapomniany. A co z prezentami?Czy goscie obdarowuja mloda,czy sama impreza jest juz prezentem. Jakie sa przesady,tradycje?....itd.itd.
świadek
odbiera prezenty
przechowuje obrączki (ale nie koniecznie)
urządza wierczór kawalerski
pilnuje, żeby wódka była na stole
jak będzie brama to załatwia przejście

świadkowa
odbiera kwiaty
przypina kokardki
organizuje wieczór panieński
pomaga przy welonie
świadek
odbiera prezenty
przechowuje obrączki (ale nie koniecznie)
urządza wierczór kawalerski
pilnuje, żeby wódka była na stole
jak będzie brama to załatwia przejście

świadkowa
odbiera kwiaty
przypina kokardki
organizuje wieczór panieński
pomaga przy welonie



Zgoda,, świadek pilnuje tego alkoholu poprzez pilnowanie kelnerów
Hmm, to może tak:

-świadkowa:
1)szuka, wybiera, chodzi na przymiarki sukni razem z młodą. Co do przymiarek uważam to za słuszne, musi wiedzieć ja podpiąć tren czy welon.
2)doradza przy makijażu i fryzurze, ma niezbędnik kosmetyków, igłę, nici i co tak jeszcze się przyda
3)wraz ze świadkiem pilnuje listy prezentów, zaznacza kto co kupuje
4)organizuje wieczór panieński
5)pomaga przy ubieraniu panny młodej (wkłada welon)
6)uczestniczy w wykupywaniu młodej
7)razem ze świadkiem usadza gości w ławkach, bądź kieruje ich na miejsca w kościele
8)wraz ze świadkiem odbiera telefon od rodziny, która zabłądziła etc
9)przy życzeniach odbiera kwiaty i koperty wraz ze świadkiem
10)odczepia welon przy oczepinach

tyle, ktoś coś więcej doda?
w odniesieniu do listy, ktora wypisala Agha, moj swiadek:
1) nie zajmowal sie moja suknia, pokazalam mu juz jak byla wybrana.. natomiast zajal si wyborem i zakupem krawatow dla swiadkow..
2) nie doradzal przy makijazu, ale przy ogolnej kolorystyce imprezy (m.in. zaproszen itd. pomagal takze wybierac czcionki, kolorze kwiatow)
3) nie mielismy listy prezentow
4) odpuscilam wieczor panienski, za to z przyjaciolka wyskoczylysmy a drinka we wtorek przed weselem..
5) pomaga przy ubieraniu panny młodej - sznurowal mi suknie ;))
6) uczestniczy w wykupywaniu młodej <- A CO TO?
7) kierowal troche goscmi, ktrych znal
8) nie bylo takich telefonow ;))
9) przy życzeniach odbieral kwiaty i koperty, a na oczepinach prezenty
10) odczepia welon przy oczepinach - zdejmowal mi woalke :)

ponadto pomagal na kazym etapie, pytal, do czego bylby mi potrzebny, wozil mnie w dniu slubu od fryzjera i kosmetyczki, wozil moja Mame, dostarczal szampana do USC, zajmowal sie obraczkami.. wspolnie omawialismy wiele spraw i bez niego pewnie byloby mi znacznie trudniej..
Ostatnio brałam udział w wieczorze panieńskim koleżanki. W tym czasie mój K. był na kawalerskim jej przyszłego męża. W wieczorze kawalerskim uczestniczył ojciec przyszłego pana młodego i panny młodej. Okazało sie że podczas kawlerskiego ogladali mecz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!(juz właściwie sama nie wiem czy śmiać się czy płakać), no ale to były poważne rozgrywki Portugalia kontra ktośtam . Było naprawdę ok. Poza tym mój K. na drugi dzień szedł na 7.00 do pracy więc nawet nie skosztował kawalerskiego alkoholu. U nas też było spokojnie: grill, parę butelek wina, rozpakowywanie prezentów. Takie wieczorki mi sie podobaja. Natomiast striptizerom i striptizerkom mówię zdecydowane NIE!!!!!!!!!!!
A ja miałam swój wieczorek panieński w piątek I było naprawdę SUPER Kupa śmiechu zabawy, wspomnień z dawnych szkolnych czasów, oglądanie kaset ze ślubów w rodzinie, omawianie przesądów, plotkowanie, wino i prezenty śmieszne w które musiałam się ubrać Było naprawdę cudownie i każdej przyszłej Pannie Młodej życzę takiego wieczoru panieńskiego jak mój
U nas ani wieczoru panieńskiego ani kawalerskiego miało nie być. Trochę z powodu terminu ślubu (tuż po świętach) a trochę dlatego, że po prostu nie czuliśmy takiej potrzeby.
Ale kiedy moje dwie przyjaciółki zaprosiły mnie do siebie na wieczór wyczułam, że coś się święci.
I tak jak pisałam, miałam kameralny wieczór panieński. Były prezenty - i śmieszne i bardzo wzruszające (specjalnie dla mnie napisano wiersz) i dłuuuga rozmowa i mnóstwo smakołyków
I dla mnie akurat to jest to.
ja ustaliłam listę babeczek na panieński, datę (16 września) i miejsce - u mnie w domu. pryzjaciółka zajmuje się organizacją. nie wiem co kombinują. z mojej strony będzie grill i alko. striptizu nie będzie, bo nie chciałam.
na pewno będą prezenty
bo podwiązkę już wstępnie wybrałam. do tego jeszcze coś, ale nie zdradziły oczywiście co.
rodziców wysłałam na urlop (Tata ma wtedy jakiś maraton rowerowy, a Mama mu będzie kibicować ). szkoda tylko, że Siostrzyka nie będzie, ale wraca do Polski dopiero 20 września. będę z nią miała prywatny wieczór panieński.
Mialam wieczor panienski w sobote.. Bylo swietnie. Ze mna 13 osob (no i pozniej doszla jeszcze jedna osobka )

Ale od poczatku.. zaczelo sie w moim mieszkanku po 20.. Wczesniej dziewczyny prosily o udostepnienie mieszkania godzinke wczesniej. Udekorowaly je ladnie.. (Baloniki, serpentyny, cytaty o milosci na scianach i oknach..)

No i zaczelo sie.. Zaprosily mnie do pokoju.. usadowily.. zaczela sie przemowa i prezenty Bielizna z cukierkow (plus podwiazka). Jest naprawde bardzo ladna, pozniej postaram sie wkleic zdjecia. Dalsze prezenty - pluszowe kajdanki, ksiazka, pt. "1001 pomysłów na seks" , seksowny fartuszek, bukiet z kolorowych kondomow a srodku pakuneczek z napisem "Albo.." (zgadnijcie co tam bylo? ), no i nie zabraklo rowniez tradycyjnej blekitnej podwiazki

Rozmawialysmy, smialysmy sie.. sporo tanczylysmy.. popilysmy troche ) A po 23 wyskoczyl z pokoju matrix Ach dziewczyny.. co to bylo.. Pan naprawde bardzo fajnie tanczyl i rownie fajnie sie zachowywal (nie byl nachalny, a po kazdym tancu - bylo ich w sumie 4 w roznych strojach - calowal mnie w reke i dziekowal). Dodam, ze nie rozebral sie do konca (ale nie myslcie, ze bylo mi z tego powodu przykro - wrecz przeciwnie )

Byly krzyki, piski, brawa, bisy.. Jak Alex (pseudo artystyczne) pojechal, imprezka jeszcze troche trwala.. Pozniej byl tort z rozowa figurka na srodku Bylo troche smiechu przy pozowaniu do zdjec

Skonczylo sie w sumnie po 4tej..

Do tej pory nie odespalam, ale jestem baaardzo zadowolona

Wielkie dzieki dla moich kochanych psiapsiolek

Uff, ale sie rozpisalam ..
Ja mialam dwa wieoczry panienskie:D Tydzien po tygodniu, wlasnie jestem po drugim.:)
Ten drugi, wlasciwy zorganizowala moja siostra-swiadkowa razem z przyjaciolka:) Dzien wczesniej siostra wrocila z Anglii i przywiozla ze soba rekwizyt - krotki welon z piorkami i "czulkami" z plasitkowych rozowych penisow:) Welon wzbudzal w miescie ogrolna konsternacje:P
Do tego dziewczyny zrobily odpowiednie koszulki:) Dla mnie tez:D Bylysmy akurat z siostra na zakupach i wracalaysmy do mnie do domu. Wiedzialam, ze ona cos kombinuje, ale nie wiedzialam dokladnie co:)

No i wchodzimy do mieszkania, a tam dziewczyny wyskakuja zza komody:) Nie wpuscily mnie dopoki nie odpowiedzialam na szerg pytan z wiedzy okoloslubnej:D Zakoczylam ich swoja wiedza:)
Potem dostalam welon i przebralam sie w bielizne slubne, zeby im pokazac (bo to nowy zakup byl:)
Potem jeszcze musiala zdac egzmin na kure domowa (po odpowiedziach na pytania, ktore byly wczesniej zadawane M.:) ponownie byly zaskocznone moja wiedza:D
Po wreczeniu dyplomu dostalam okolicznosciowe prezenty:) Bardzo sie przydadza:)
I pojechalysmy do klubu:) W autobusie, jak juz wspominalam budzilysmy powszechne zgorszenie (zwlazcza te moje rozwe penisy na glowie:), spiewalysmy glosno rozne piosenki i bylo cudownie:) Az w koncu zaprowadzily mnie do Narraganset, czyli znanego w Lodzi klubu gejowskiego:)
To byl swietny pomysl, bo zadne facet sie do nas nie doczepial, i nikogo nie dziwilismy. Tylko muzyka, byla troche glosno, a ja do tego raczej nie przyzwyczajona jestem:)
W kazdym razie dziekuje wszystkim dziewczyno, to byl naprawde wspanialy wieczor:) i ubawilam sie bardzo!

No i wcale nie bylo zadnych striptizerow:D
Oleńka zorganizujemy razem

Ja dostałam zaproszenie na wieczór panieński dla 8 osób do Cabaretu jak kupowałam suknię w Najnie. Jeszcze nie wiem czy z niego skorzystam - zobaczymy.

Moja kumpela na tydzień przed ślubem wraz z narzeczonym obdzwonili gości i zaprosili na wieczorki: u niej panieński, u niego kawalerski. Ale było umówione, ze po północy (jak już wszystkie prezenty zostaną pokazane, przymierzone etc) to dziewczyny przychodzą do chłopaków i bawimy się wszyscy.
Pomysł i jego realizacja były super. Najlepiej wspominam, jak wraz z młodą zakutą w różowe kajdanki szłyśmy trzymając się pod ręce z butelką szampana przez ulice wesoło śpiewając. A pod bramą młodego zażądałyśmy okupu za młodą - młody z każdą miał się napić. Wesoło było
Agniesiu,ja też wieczór panienski i kawalerski uważam za coś zbednego..Jednak moja świadkowa chciala mi go zorganizować, więc ok...Dziewczyny wiedziały jednak, że ma być to spotkanko w babskim gronie na pogaduchy, a nie z jakimś tanczacym striptizerem lub innym oblesnym rozbierańcem dlatego spedzilismy miło czas, smiejąc sie, rozmawiajac, pijac trunki, a prezenty też było miło dostać więc mozna spedzić taki wieczór przyzywoicie i nie robiac powodów do jakichś domysłów czy kłótni..poza tym każdy robi go tak jak chce-wiec decyzja należy do Ciebie w jakim charakterze zostanie wszystko zorganizowane ja będę swój bardzo miło wspominać
Info jakie znalazłam:

Doroczne Targi ?lubne w Centrum Handlowym M1 (Łódź)

Pokazy mody, biżuterii, makijażu i fryzur, degustacja tortu weselnego, stoiska salonów sukni ślubnych, wypożyczalni limuzyn, studia fotografii i wideofilmowania to tylko początek atrakcji zaplanowanych przez M1 na najbliższy weekend 29 i 30 marca 2008

Targi ?lubne w M1 to także zaproszeni goście i gwiazdy.

W sobotę występować będą "polscy chippendalesi" czyli męski zespół taneczny MODELS FX, specjalizujący się w uświetnianiu wieczorów panieńskich w całej Europie. W niedzielę natomiast imprezę poprowadzi aktorka Grażyna Wolszczak, która przedstawi również swoją nową książkę - "Jak być zawsze piękną, młodą i bogatą". Dodatkowo, w programie znalazły się pokazy klasycznych tańców towarzyskich w wykonaniu profesjonalnych tancerzy tańca towarzyskiego.

To, co wyróżnia Targi ?lubne organizowane w M1 w Łodzi na tle innych imprez tego typu to fakt, że nie są one tylko prezentacją wystawców z branży. Przede wszystkim bowiem dają one możliwość odwiedzającym spokojnego zrobienia zakupów związanych z ślubem i weselem w jednym miejscu.

Garnitury, damskie kreacje weselne, obuwie, biżuteria i akcesoria, pomysły na prezenty ślubne a nawet studio tańca towarzyskiego - wszystko to znaleźć można w blisko 80 sklepach i punktach usługowych na terenie Centrum.

?ródło


Ale jeżeli sex shopy będą normalką to w afekcie sklepy z narkotykami bedą także normalką, Holandia



skromnie zlałam ale sex shopy są normalką tylko nie na takich zad.. jak Brzeg
nie wiem na ile jesteś uświadomiony w 'tych' sprawach, ale seks( przeciwieństwie do narkotyków) nie jest w Polsce nielegalny zresztą pewnie za pare lat zmienisz zdanie choćby w momencie jak bedziesz szukał prezentu dla kogoś na 18stke..
Jak dla mnie takie gadżety na 18tkę to nuuuuda, stare, przereklamowane, jak prezerwatywy na dzień chłopaka w gimnazjach

Wieczór panieński, ok , ale 18tka?

*wszyscy offtopic to ja też!
urszulla nie ma sprawy tak dobrze mowisz to wlasnie elkerki tak wygladaja za tydzien ma taka znajoma wieczor panienski i pokazywalam zdjecie facecika jej i chyba w tym tygodniu sie wybierzemy do cukierni zeby zrobic tej znajomej prezent a na moj to juz bede wiedziec ze cos takiego robia...ale z tymi eklercami to nawet samemu mozna zrobic cos podobnego
ja w sierpniu byłam na świetnym panieńskim dziewczyny, z którą mieszkam na stancji. Wszystko przygotowała jej świadkowa i koleżanki. Najpierw kazały PM wyjść z domu i było przygotowywanie. narysowałyśmy strzałki na kartkach i okleiłyśmy nimi klatkę schodową, windę i korytarz (podpisałyśmy, że to wieczór panieński i że PM ma zebrać wszystkie żeby mogła wejść do domu.

Potem były prezenty i deser: banan przekrojony na pół i po 2 gałki lodów obok... i PM miała zjeść bez sztućców i rąk.

Dostała wielkie serce z napisem "wieczór ostatniej szansy" oklejone takimi piórkami różowymi, jakby boa.

Posiedziałyśmy trochę i ruszyłyśmy na rynek krakowski. Żeby było weselej wybrałyśmy podróż komunikacją miejską - nawet kierowca powiedział, że niedługo kończy i chętnie się z nami zabierze

Miałyśmy zamówioną lożę, gdzie dziewczyny dowiozły tort w kształcie typowo męskim (same robiły - z biszkopta wykroiły kształt i ozdobiły czekoladowymi posypkami). PM musiała go pokroić z zawiązanymi oczami i nałożyć każdej dziewczynie. Kupa śmiechu była jak PM obmacywała tort, żeby go pokroić.

Potem kupiły kolejkę takich łagodnych drinków i był Quiz. Wcześniej wypytały Narzeczonego o różne rzeczy i pytały o to Młodą, np. gdzie On chciałby pojechać, kto kogo poderwał itp, podobno znalazły tą zabawę w necie. Jak odpowiedzi nie były zgodne - Młoda musiała pić ...

Ogólnie było super,
a co do płaenia - Młoda nie poniosła żadnych kosztów. Była składka, z której kupione były też drinki dla młodej, a w klubie każda płaciła za siebie i swoje drinki
Słuchajcie,czy któraś z Was widziała na allegro papryfiutki?Tak sobie pomyślałam,że można by takie drzewko wyhodować w doniczce(może ręcznie ozdabianej ,jeśli ktoś ma zmysł artystyczny)i zamiast kwiatków w dniu ślubu wręczyć.Albo(jeśli ktoś nie ma odwagi z tym publicznie paradować)można by to padarować przyjaciółce czy kuzynce jako prezent na wieczór panieński.Co o tym myślicie?Chciałam wkleić zdjęcie,ale mi nie wychodzi,a instrukcja na forum niestety mało pomocna.
Słuchajcie,czy któraś z Was widziała na allegro papryfiutki?Tak sobie pomyślałam,że można by takie drzewko wyhodować w doniczce(może ręcznie ozdabianej ,jeśli ktoś ma zmysł artystyczny)i zamiast kwiatków w dniu ślubu wręczyć.Albo(jeśli ktoś nie ma odwagi z tym publicznie paradować)można by to padarować przyjaciółce czy kuzynce jako prezent na wieczór panieński.Co o tym myślicie?Chciałam wkleić zdjęcie,ale mi nie wychodzi,a instrukcja na forum niestety mało pomocna.






Prosz;)
agusia_85, fajnie, że fryzura już taka jak ma być. Ja z suknią ślubną nie miałam problemów, ale z sukienką na poprawiny i owszem. Dzisiaj ją w końcu odebrałam, ale i tak nie jest taka jaka miała być. Poza tym troszkę panikuję, bo wszystko mam na głowie a mój narzeczony niczym się nie martwi, nawet do fryzjera jeszcze nie poszedł a włosy ma makabryczne. Ja nie wiem, ale aż mi się płakać chce. Jutro z rana jadę do domu ale najpierw jadę do niego i muszę z nim obgadać szczegóły-kto odbiera prezenty, kwiaty, o której przyjedzie z rodzicami itd. Wieczór panieński bardzo się udał, dostałam mnóstwo prezentów, w ogóle bomba!!! Tylko byłam już lekko zestresowana, nie wiem czemu.. Żegnam Was dziewczyny moje- na forum będę dopiero po ślubie.... aż się wzruszyłam. Ehhhh...........................................................Trzymajcie się mocno, życzę wam pięknych chwil bez wpadek. Głowa do góry, bo będzie dobrze. Pogodę mamy mieć piękną, więc musi być dobrze. Najbardziej życzę, abyśmy zapomniały w końcu o przygotowaniach, nie denerwowały się, tylko czerpały jak najwięcej z tego dnia, bo takie chwile już się nie powtórzą..... Całuję mocno wszystkie kwietniówki!!! do zobaczenia w relacjach poślubnych
no właPnie jak przygotowania, otóz ja już mam wszystko, muszę jeszcze ubrać Roberta, on nie ma kompletnie nic, a na zakupy dla niego wybieramy się w piątek. Wczoraj odebraliPmy obrączki, jeszcze tylko zostało je wygrawerować .
A w sobotę moja kochana siostra, a zarazem Pwiadkowa zrobiła mi wieczór panieński, uwierzcie mi dawno tak się nie bawiłam. Było nas 10 kobitek, do 23 posiedziałyPmy w domku, a później poszłyPmy na dyskotekę, bawiłyPmy się do 4 rano. A od dziewczyn dostałam fartuszek z wałkiem na męża, i Pwietną czarną sexy bieliznę, właPnie wczoraj z Robertem ją testowaliPmy , no i chyba dziewczyny trafiły w nasz gust, a od siostry dostałam jeszcze niebieską podwiązkę.
A najważniejszy prezent to był tort o bardzo imponującym kształcie i rozmiarze, możecie się domyPlić co to było. Nigdy bym nie pomyPlała, że siostra może coP takiego wymyPlić
Hej dziewczyny
Martos jesteś przepiękna PM 2009 są najpiękniejsze Zagadzam się ze troszke podobna do Kylie choc 100 razy ładniejsza (mi się osobiście Kylie nie podoba)

A Goha naprawdę robi cuda... zaczynam trochę żałować ze to nie ona bęzie mnie malować, no ale moja makijażystka też ślicznie maluje.
Agatki gratulacje Agatkaw ślicznie wyglądałaś Opowiadaj

Ja wczoraj byłam na przymiarce sukni i nieskromnie powiem,że wyglądam suuuper Suknię trzeba ozywiście jeszcze przerobić (od grudnia schudłam 1 rozmiar ), ale już widać jak to będzie wyglądało
Ja welony będę mieć 2, do kościoła długaśny a na wesele krótki. I dla mnie welon to bomba sprawa

Już wczoraj miałam okazję poczuć jak w nim jest bo miałam panieński i dziewczyny kazały mi włożyć welon i na niego uszy krolika
Nie spodziewałam się tego po moich kumpelach ale przynajmniej było śmiesznie jak szłam tak przez Marszałkowską Wieczór miałam super, byłyśmy w Clubie 70 i miałyśmy całą salkę zarezerwowaną. Dostałam super prezenty typu miłosne kostki do gry, książkę Kulinarna sztuka uwodzenia i dużo innych Musiałam wykonać zadania typu zawiązanie krawata na facecie czy pocałowanie chłopaka
Tyle czekałam na ten wieczór i już po, i przeraża mnie myśl, że ze ślubem będzie tak samo
Kaca miałam dziś strasznego a do picia w domu nic !!!! I cały dzień przespałam i niedługo znów idę spać
kroke, mn

kroke, mnie też niedawno 25 stuknęło i dziwnie mi z tym...

ana, super wieczór panieński i prezenty bardzo fajne a czy rozgryzłaś już do czego służy urządzenie uruchamiane komórką?

tuci, gratuluję pracy

czekoladka, mnie się Maja najbardziej podoba.

A wczoraj G. pokazał mi wstępny projekt naszej strony ślubnej i całkiem fajnie to wygląda. Powiedział, że się wyrobi do Świąt (w Święta zaczynami rozdawać zaproszenia, więc dobrze by było gdyby strona, o której jest info na zaproszeniach działała).
Mi sie wydaje że prezenty kupiowne na 18 są .....malo oryginalne i takie troche...dziwne
ale co kto lubi
W sex shopie bylam raz.....ale wyszlam za raz...bo nie lubie rozu a tam wszystko takie było ^^ poszlam w celu kupienie niebieskim kajdanek..ale i wkoncu kupilam cos innego
Prezenty w sex shopie tak....ale na wieczor kawalerski/panienski
Były sobie dwie przyjaciólki: Kasia i Małgosia. Kasia miała niedługo wyjśc za mąż, więc zorganizowała wieczór panieński. Dostała od Małgosi śliczną koszulkę nocną.
Po roku Małgosia miała wyjść za mąż, więc zorganizowała wieczór panieński. Dostała od Kasi śliczny, jedwabny..... szaliczek. Zdziwiona takim prezentem, mówi do Kasi:
- Słuchaj, no ładny szaliczek, ale na panieńskim to się bieliznę daje...
- No tak, ale wiesz: jak się wieczorem kładłam z Maćkiem do łóżka, to po pięciu minutach miałam tę koszulkę od Ciebie pod szyją, a Maciek się męczył... To sobie pomyślałam, że po co Twój ma się męczyć?
Na wieczór panieński obowiązkowym prezentem jest seksowna bielizna. Pewnie się powtórzę, ale w Atlanticu mają teraz piękne kompleciki, haleczki itp. firmy Mistique. Bardzo eleganckie, znakomite jakościowo i w miarę przystępne cenowo. Idealne na prezent. Warto zajrzeć. Ja ostatnio właśnie tam kupiłam cudną bieliznę tej firmy, więc wiem co mówię.
W sumie macie rację - w tej pierwszej to biust tylko na zdjęciu się trzyma Więc zamówię sobie w prezencie na wieczór panieński tą drugą - mam figi, więc będzie mi się wygodnie spało.

Motylku - kąpiel obowiązkowo. Ja właśnie szukałam przed chwilą noclegu na noc poślubną najprawdopodobniej wybierzemy Hotel Mazowiecki - apartament z jacuzzi i biczami wodnymi Więc będzie odświeżanie w wannie, z której jak wyjdziemy to pewnie prosto spać Choć może nowy strój nocny na nowo rozbudzi mężusia

Już się nie mogę doczekać tego dnia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dzięki za wszystkie wskazówki
Ja wczoraj bez problemów i opóźnień dotarłam do domku. Dziś od rana jeżdżenie - przez ten weekend sprawy z związane z remontem w mieszkaniu, a od początku tygodnia ruszam złowić kamerzystę i fotografa, donieść do kościoła ostatnie papiery (zapowiedzi i indeksy z kursu przedmałżeńskiego), a także pewnie na salę zrobić ranament generalny i na spotkanie z kucharką - wyjaśnić nieporozumienia To sprawy najważniejsze - co jeszcze uda mi się załatwić - zobaczymy.
Pozdrawiam wszystkich w pięknej, słonecznej Polsce!!!
A, przyszła przesyłka z Intymnej Tylko jeszcze nie przymierzałam, bo mi siorka nie dala (to będzie prezent dla mnie na wieczór panieński).
fryzura rzeczywiście bardzo trwała, została zrobiona w piątek, więc w niej spałam, a w sobotę wieczorem nadal wyglądała super

poza tym wczoraj kupiłam buty ale fotki wkleję jutro i miałam próbny makijaż, będzie go trochę widać na fotkach z panieńskiego - generalnie jest w odcieniach złoto-brązowo-fioletowych, bo po pierwsze dobrze się czuję w tych kolorach, po drugie mój D. ma motyw lila w spodniach, o trzecie będę miała (chyba, jutro idę wybierać) taką wiązankę, noo
zastanawiam się czy ten makijaż nie jest trochę za mocny, chyba jednak poproszę, żeby trochę go pani złagodziła, chociaż ona mnie przekonuje, że jak będzie za delikatny, to nie będzie go w ogole widac na zdjeciach i filmie

a wieczór panieński był SUPER zaczęłyśmy u mnie w domu, były gry, przepytywanki, prezenty oraz szampan, winko oraz koreczki i sałatka mojego autorstwa potem przeniosłyśmy się do Dublina i też było fajnie, i wzbudzałam powszechne zainteresowanie moim strojem a zwłaszcza "czułkami'



w drodze do Dublina



prawie cały skład wieczoru



jak dostanę od dziewczyn resztę fotek to coś jeszcze wrzucę
Tofee to wyszło w praniu wczoraj podczas rozmowy przy pwiku poza tym skoro to ma byc weekendowy wieczór panienski to może coś trzeba wczesniej załatwic-az sama jestem ciekawa

sluchajcie dziewczynki,znacie może jakiś sklep internetowy z albumami, ale niekoniecznie slubnymi, bo chodzi nam raczej o albumy na prezent dla rodziców. Oboje uznalismy ze nasi rodzice maja pochowane mnóstwo fotek po szufladach więc kupimy im albumy w ramach podzekowań , duże do wklejania zdjęć, takie co karty mają przekładane pergaminem... Patrzyłam na allegro ale nic mnie nie urzekło.... może Wy znacie jakies ciekawe stronki-jesli tak to poprosze o adresik
Gratuluje udanej zabawy na wieczorze panieńskim. Dostałaś świetne prezenty jeden lepszy od drugiego ale mi najbardziej podobają się kostki do gry . Szczerze mówiąc tego jeszcze nie widziałam. Mam nadzieje że uda Ci się dogadać z właścicielem sali i wszystko pójdzie elegancko już do waszego wielkiego dnia. Z fryzur podoba mi się ta:

Sama będe miała podobną
Zero stresu i zastanawiam sie czy powinnam sie tym martwić Muszę jeszcze wiązankę zamówić i kupić prezenty dla rodziców ułożyc podziękowania i może uda nam się jeszcze tańca trochę popróbować i okleić butelki z wódką Nic wiecej nie przychodzi mi do głowy chyba że wy macie jeszcze jakiś pomysł A jutro czeka mnie wieczór panieński
Cosolko, super wieczór panieński! ja też niedawno miałam swój (trochę przed czasem, ale to dlatego że mi świadkowa do Niemiec wyjechała i przyjedzie dopiero na ślub).
i też dostałam mnóstwo różnych dziwnych prezentów i czekoladowy tort w wiadomym kształcie i quiz na temat Narzeczonego też był (i spisek naturalnie!).
z opowieści wnioskuję, że się super bawiłaś jako i ja niedawno
pozdrawiam cieplutko i życzę wszystkiego spokojnego na te ostatnie "gorące" dni.
no i ciekawa jestem jak się uda zabawa w "naszej" Dajanie
czesc dziewczynki

fryzurki w tyl nie moge narazie wrzucic bo nie jestem w domku i zdjec nie mam.....

dzis odebalismy tablice rejestracyjne na autko

stresu narazie nie ma

jutro mamy wieczor kawalersko panienski wsrod znajmoych zeby sie poznali przed weselem

wlosy sie swieca przez zmniejszenie zdjecia a zdjecie nie oddaja tak narawde fryzury .... fryurka bardzo wyszczupla mi buzie i z tego bardzo sie ciesze

a jak narazie siedze i koncze prezenciki dla gosci bo jeszzce na torebeczke naklejam kwatki malutkie rozowe (ozdoba na paznkocie)

karteczki do prezentow drukowalam na tym samym papierze co zaproszenia, a w srodek wsadzalsmy 3 rozne cukiereczki bon-pari

[ Dodano: Nie Wrz 16, 2007 2:50 pm ]
drogie forumki, mój wieczor panienski byl świetny!!
Najpierw spotkalysmy sie u mnie w domu (mojego przyszlego męża juz nie bylo bo rozpoczal swój wieczór kawalerski 2 godziny wczesniej )
Wypilismy sobie kilka drinków, zjadlysmy troszeczke, gadalysmy o starych czasach i nadszedl czas na prezenty otoz dostalam super sexi komplecik, do wykorzystania na noc poslubna , futrzane kajdanki (moze tez na te noc kto wie...), czekoladowego peniska, i album z moimi i dziewczyn zdjecia z fajnymi opisami, znalazl sie tam nawet przepis na rosół w razie gdybym zapomniala, oraz przestrogi przed małżeństwem jestem naprawde bardzo zadowolona z tych prezentow tymbardziej ze nie mialam pojecia ze cos dotane
Póżniej pojechalysmy do klubu Heaven gdzie mialysmy stolik dla Vipów, pierwszy raz bylam w tym klubie, bardzo mi sie tam spodobalo, wybawilysmy sie za wszystkie czasy!!! Drinkow bylo sporo ale dobrze sie trzymalysmy do domu wrocilam po 4 nad ranem, dawno sie tak nie bawilam, napewno wkleje foteczki, prezentow i z imprezy ale najpierw musze je zebrac od wszystkich dziewczyn

Ale mnie przeraza moj suwaczek....

nadal nie mam kwiaciarni bo nawet nie mialam kiedy jechac czegos poszukac, to samo z dekoracja samochodu, jest jeszcze troche tych rzeczy, mam nadzieje ze zdazymy ze wszystkim i o niczym nie zapomnimy.... nie wiecie gdzie mam szukac tych dekoracji na samochód?
Suomi, bez urazy ale prezent typu kajdanki, wibrator czy sztuczna pochwa to nie jest idealny prezent na ślub, zwłaszcza gdy po zbiera się cała rodzina ciotek i babć by wyoglądać co od kogo dostałaś.
Żeby komuś kupić erotyczny prezent trzeba być z kimś blisko i dobrze go znać. A więc z pewnością taka osoba zostanie zaproszona na wieczór panieński/kawalerski i wtedy jest najlepsza okazja ku temu by wręczyć taki prezent
kaszanna,
hehe fajnie no nie? ja tez zaliczalam solarium razy kilka, dzis tez ide.
ja tez sobie kupilam kolejne buty ale nie na ślub, poprostu mi sie podobaly i kaszanna mnie namówiła na zakup

No i jeszcze na prezent dla siorki na wieczór panieński a potem do koperty w dzien ślubu

czyli jestem spłukana hheheehe. jak dobrze ze w piątek wypłata
dziewczyny doradzcie szukam prezentu dla kolezanki na wiecżór panienski wiemy ze chce bielizne na noc poslubna mam takie na oku

http://www.allegro.pl/ite...r_babydoll.html

http://www.allegro.pl/ite...m_gratisy_.html

http://www.allegro.pl/ite...o_stringi_.html

http://www.allegro.pl/ite...queen_l_xl.html

[ Dodano: Czw 22 Lis, 2007 10:37 ]
Dziewczyny wiem co czujecie (przynajmniej w jakimś stopniu) bo mój mąż często wyjeżdża, czasami na 2-3 dni czasami na tydzień (wtedy ląduję z młodym i Vanity u rodziców). No i nigdy nie wiadomo o której wróci z pracy (w czwartek wrócił o 3 nad ranem .
No my juz po wieczorach panieńskich, kawalerskich... Było suuuuuuper . Zaczęłyśmy zabawę od gokartów, potem bungee (niestety tylko pan młody bo moja siora ma cos z kregosłupem i nie może, strasznie załowała bo uwielbia takie rzeczy). Mielismy sie z chłopakami nie spotykać ale wszędzie były opóźnienia (oni też najpierw gokarty) no i się spotykaliśmy. Przyszły pan młody nieźle wystraszony przed bungee ale skoczył i nie żałował . My sie przeniosłyśmy do klubu. Tam sie dopiero zaczęło... torcik w kształcie kutasika, prezenty (oczywiscie nie dostała tak łatwo musiała na pytania odpowiadać zeby je sobie wykupić )... naprawdę super zabawa... w nocy dotarli do tego klubu nasi chłopcy . U rodziców po Kacpra i psine byliśmy około 2 w nocy. Mały przywitał nas mega uśmiechem. Zebraliśmy się do domu (mąż nie pił bo niestety chory). Kacper całą drogę sobie spiewał i oglądał swiatełka, Vanity usnęła na siedząco z głową na tylnej półce. . W domu po 10 minutach młody spał ... za to dzis nie ma zamiaru usnąc w dzień. Jednak co sie dziwić jak spał od 21- 8.30.
Wuna, mam nadzieje ze to nie kolki u Alusi

Wieczór panieński był świetny,panna młoda dzielnie przechodziła przez zaplanowane zabawy-najpierw trochę ją spiłyśmy oczywiście
Najpierw bawiłyśmy się u "młodej" w domu.Tam zorganizowałam jej zabawy - najpierw był test na "Superżonę" 25 pytań na które najpierw odpowiedział jej przyszły a potem ona (pytania były super śmieszne) za każdą złą odpowiedź piła karniaka potem musiała za pomocą gestów pokazać za co kocha swojego narzeczonego,potem musiała wymyślić 15 potraw z ziemniaka.Test przeszła pozytywnie
Następnie z zamkniętymi oczami losowała w worku jakiś gadżet i musiała powiedzieć co by z tym zrobiła-a w worku były : kajdanki,wibrator,wałek do ciasta,prezerwatywa,kostka do gry z namalowanymi pozycjami,pilot "na idealnego mena" i to chyba tyle
następnie musiała buzią założyć prezerwatywe na wibratora a później buzią musiała ją ściągnąć
Póżniej dostała od nas prezent-piękną bieliznę o grę erotyczną,w bieliźnie oczywiście musiała nam się zaprezentować
potem pojechałyśmy na dyskotekę.Nogi to mnie do dzisiaj bolą i dalej mam zatkane uszy po tych basach na dyskotece
Wieczór panieński Mai i Loli

Rozpoczęło się o 18. Standardowo kanapeczki, paluszki, wino, piwo, wódka do wyboru. Na początku wszyscy siedzieli jak na kółku różańcowym sącząc drinki i trochę sie martwiłam że drętwo. Ale niełatwo rozkręcić dwudziestoosobowe towarzystwo. Na szczęscie potem dziewczyny sie trochę zintegrowały.
W końcu zaczęło się wręczanie prezentów, które oczywiście trzeba było na siebie zakładać. No to poubierałyśmy się w te gorseciki i stringi. Ja na dodatek dostałam tez kajdanki pod kolor bielizny od forumowej delegacji kolezanek adriany i Duszki
Nagle dziewczyny z przedpokoju przychodzą i mówią, że ktos wezwał policję bo za głośno jest. No to z Lolą lecimy przerażone do drzwi w tych gorsecikach a tam stoi przystojniaczek w mundurze i się usmiecha. Na pierwszy rzut oka było widać co z niego za policjant No i sie zaczęłoooooooooooooooo.
Nie potrafie opisać co się później działo. Szczena mi opadła do ziemi a oczy miałam chyba jak spodki taka byłam zaskoczona tym co zobaczyłam. Ale było fantastycznie! Bawiłam się po prostu rewelacyjnie a dziewczyny ostro dopingowały występ
Cała impreza zakończyła się ok 1 w nocy ale do teraz nie moge sie otrząsnąć (w międzyczasie sąsiadka naprawdę chciała wezwać policję) Wszyscy świetnie się bawili, było naprawdę fantastycznie. Śmiało mogę powiedzieć że przeżyłam wieczór panieński przez duże W. Na pewno nieprędko go zapomnę. No i dostałam super prezenty, które z pewnościa wykorzystam
Dziewczyny, czy myślicie, że wypada odmówić przyjścia na wieczór panieński czy kawalerski?

Wczoraj zapytała mnie o to koleżanka, która rzeczywiście znalazła się w nieciekawej sytuacji W lipcu jedzie na wesele swojego wujka do innego miasta. Tydzień wcześniej jest wieczór panieński i kawalerski, na który ona i jej facet zostali zaproszeni. I teraz nie wiedzą czy iść czy nie. Są studentami i nie zarabiają krocia, a jak się okazało organizatory postawili kilka wymogów, np. składka na wieczorek panieński po 120 zł, obowiązkowa sukienka wieczorowa. Do tego jeszcze podróż i kupno prezentu, a tydzień później samo wesele Koleżanka najchętniej by nie szła, bo po podsumowaniu okazało się, że sama przyjemność uczestniczenia w tym wieczorze wyniesie ją i jej faceta dobre 800 zł, a później jeszcze wesele. Najgorsze jest to, że panna młoda może się obrazić- to taki typ osoby i zupełnie nie rozumie, że oni nie mają tylu pieniędzy Co byście zrobiły?
Wczoraj odbył się mój wieczór panieński

Dziewczyny zaprosiły mnie do Funaberii, czekał szampan Martini i prawie wszystkie dziewczyny, które zostały zaproszone. Po pierwszych toastach (na rozluźnienie ) były wróżby astrologiczne, opisy naszych znaków zodiaku (na wesoło), opisy jaką będę żoną itd. Potem prezenty : podwiązka, niebieski komplet bielizny i hit wieczoru dłuuugie boa z piórek pod kolor bielizny (ptasie piórka nawiązują do mojego przyszłego nazwiska i dlatego było śmiechu co nie miara). Cały wieczór tańczyłam w tym boa na parkiecie , piórka dziewczyny wpięły mi też we włosy. Potem była zabawa, dedykacje do mnie od DJa, taniec z jakimś chłopakiem co miał kawalerski , mierzenie bielizny (na ubranie ) i sesja zdjęciowa z bielizną i podwiązką w roli głównej. ( I tak minął czas do 4 rano

Fajnie było, tylko czy teraz tak musi boleć głowa
Hej dziewczyny.. rzadko mam czas tu teraz wpadać, ale muszę napisać, że miałam fantastyczny wieczór panieński i moja siostra spisała się na medal ze swoimi wszystkimi pomysłami..
było nas 10, zanim zaczęła się impreza musiałam przejść przez stary rynek z dużymi kolczykami w kształcie penisów i pytać facetów jak im się to podoba, ubaw miałyśmy straszny.. dziewczyny kwiczały a ja musialam zaliczyc zadanie zeby rozpocząć zabawę..
potem poszłyśmy do budda baru, było rewelacyjnie, dostałam mnóstwo świńskich prezentów które musiałam wykupić odpowiedziami na różne osobiste i inty7mne pytania.. smiałyśmy się cały wieczór a potem szalałyśmy na parkiecie, bomba!
wybawiłam się jak nigdy, a potem okazało się że obok nas bawi się kawalerski i przyszli z butelką szampana, i piliśmy go razem, potem były konkursy dla mnie i tego pana młodego.. było super!
poza tym na sam koniec dołączyli do nas wszyscy z kawalerskiego i bawiliśmy sie razem do 2 nad ranem..
teraz jeszcze tylko kilka driobiazgów i wizyty u kosmetyczki i na solarium, i jestem prawie gotowa, poza spowiedzią i kupnem napojów.
Jestem nieco zmęczona bo mało śpimy i musze sie w tym tygodniu poprawić.
Martwi mnie trochę pogoda, ale jestem dobrej mysli.
I jeszcze stresuje mnie spowiedź.. Ale juz za kilka dni będę żonką niewiarygodne to dla mnie nadal
maltusia, Rybka, ja podobnie, jak aniasz mam tylko stworzony przeze mnie średnio szczegółowy terminarz ślubny. W pierwszej kolumnie miałam wymienione poszczególne czynności, w kolumnie obok daty, kiedy co powinno być zrobione i kto ma się czym zająć, a w ostatniej uszczegółowienie tych czynności. Wklejam, może się Wam przyda

Czynności:

Sala weselna
Termin w kościele
DJ
Fotograf, kamerzysta
Nauki
Poradnia
Samochód
Suknia
Garnitur
Zaproszenia
Obrączki
Świadkowie
Strona internetowa
Dom dziecka
Rozdawanie zaproszeń
Transport dla gości/nocleg
Podróż poślubna
Buty
Bielizna (również pończochy)
Krawat, spinki, itd.
Fryzjerka
Makijaż
Manicure
Florystka
Biżuteria
Tort
Kosmetyczka
Kurs tańca
Księga ślubna
Prezenty dla rodziców
Alkohol
Przymiarka welonu
Muzyka dla DJ
Muzyka i zdjęcia dla kamerzysty
Cennik w kościele
Ustalić czytania na mszę
Kancelaria, USC
Urlop
Zaprojektowanie winietek, tablicy, kupno papieru
Wieczór panieński/kawalerski
Potwierdzanie gości
Ewentualne dopraszanie
Fotograf-ustalenia
Przymiarka sukni
Usadzanie gości, zrobienie tablicy i winietek
Wybór menu/deklaracja liczby gości
Spotkanie z DJ
Kosmetyczka
Ślub
Plener
Urząd miasta
Podróż poślubna
Małżeństwo
ivixi, ja nie widze zdjecia!!!

moja lista:

KOSCIOL
spowiedz
uzgodnic oprawe mszy, czytania
dekoracje
ustalic blogoslawienstwo rodzicow

WESELE
umowa z DJ
potwierdzic gosci
transport kosciol - sala
hotele dla gosci
ustalic menu
kupic alkohol
winietki
kwiaty na stoly
usadzenie gosci
tort
playlista dla DJ
przemowy
prezenty dla rodzicow
I taniec
oczepiny
prezenty dla gosci
pojemniki na jedzenie

STROJE I INNE
sukienka
welon/szal
makijaz, fryzjer, mani/pedicure
zapasowa koszula dla C.
depilacja
oczyszczanie twarzy
solarium

INNE
wieczor panienski
rezerwacja na 'poprawiny'
ustalic plener

wsio!
święte słowa, weźcie je sobie dziewczyny do serca i dajcie sobie trochę wytchnienia przed tym ważnym dniem



Ja sobie chyba zaraz naprawdę wezmę do serca i zorganizuję cały tydzień przedślubny na lenistwo, przyjemności i upiększanie
Do załatwienia został nam:
alkohol (kupimy przez internet)
oprawa mszy - ale to dopiero załatwimy jak przyjedziemy do Polski
prezentacja i I taniec - dzisiaj się za to bierzemy
upominki dla gości
może jakis prezent dla rodziców? Chociaż kwiaty zamówione, a potem chcemy tylko albumy ze zdjęciami ślubnymi dać
i sukienka dla mnie

Jak to napisałam, to sama się zorientowałam jak mało!

Za to w tygodniu przedślubnym będzie:
wizyta u kosmetyczki dla nas obojga
dentysta dla C.
solarium i paznokcie dla mnie
jeden dzień w SPA (pojedziemy sobie nad Zegrze się odstresować
moje mierzenie sukienki
wieczór panieński - sam na sam ze świadkową
dzień zakupów i szaleństw z mamą
a potem już 4 dni zabawy z gośćmi, w tym jesteśmy umówieni dzien przed ślubem na drinki na Starówce

to chyba dam radę się wyluzować, co?

Strasznie czekam na ten wyjazd do Polski, powoli zaczynam wariować..
Jak niektórzy wią (by P. Bałtroczyk) idę sobie dzisiaj o 14 na Bridal Shower, czyli coś w rodzaju wieczoru panieńskiego, koleżanki....
taaak wieczór panieński w niedzielę i w dodatku o 14

już mam zapakowane 2 prezenty:
- wielki szklany kielich oklejany zielonymi szkiełkami - później będzie pewnie służyć jako wazon albo świecznik ale jutro mam zamiar naszej jeszcze pannie zaserwować w nim wino
- porządny marmurowy wałek do którego wydrukowałam karteczkę i powiesiłam na jego środku: "Strażnik domowego porządku"
Z chwalnikowych to udało mi się (z koleżanką) zorganizować wieczór panieński dla mojej przyjaciółki
Przyszła panna młoda została wymasowana, uczesana i profesjonalnie umalowana. Po czym od pani od makijażu dostała kopertę z zagadką która poprowadziła ją pod urząst stanu cywilnego -a raczej urząd stanu piekielnego ]:-> tam czekała kolejna dziewczyna z kolejną zagadką i w ten spopsób po zatrzymaniu się w jeszcze kilku miejscach pozbierała wyszystkie dziewczyny po czym poszłyśmy na imprezę Były prezenty, tańce, składanie koszuli bez użycia rąk, wiązanie krawata z zawiązanymi oczyma.. generalnie wszyscy chyba dobrze się bawili idę zadzwonić na przyjaciółki czy już wstała
no to juz po wieczorze panienskim poszlysmy do klubu w 8 osob, jak ktos mieszka w stolicy to zna dekade...bylo super
(chociaz klub taki sobie- rachunek za kilka piw i drinkow- prawie 500zl )...byly tance, nie moglysmy sie opedzic od facetow no i byl prezent- bielizna i wielki, rozowy wibrator ze sloniem
U mnie też już po! Super imprezka, bawiłam się znakomicie. Było nas w sumie 12 dziewczyn (jak 12 apostołów - powiedziała moja mama ). Najpierw siedziałyśmy u mnie w domu i alkoholizowałyśmy się - były czerwone baloniki, na drzwiach mieszkania ostrzeżenie o wieczorze panieńskim, żeby się nie zbliżać, mnóstwo jedzenia (każda coś przyniosła), tort w stosownym kształcie - ogólnie ekstra.

O północy ruszyłyśmy się z domu do klubu i tu już atmosfera trochę siadła, bo było mnóstwo ludzi i zabawa taka sobie. Ale potańczyłyśmy. A ludzie zaczepiali mnie i składali gratulacje - jako przyszła p.m. miałam na głowie opaskę z welonem i diabelskimi różkami (reszta dziewczyn tylko różki). Dostałam poza tym mnóstwo prezentów - m. in. wałek (wszystkie dziewczyny się na nim podpisały), magiczne stringi, biustonosz z cukierków, karty kamasutra, wibrator ("in case of emergency"!) itp.

Bardzo jestem zadowolona
She_, w woj. slaskim bylam na dwoch panienskich i na zadnym PM nie ponosila zadnych kosztow, zlozylysmy sie na jedzenie same, lokal oraz prezenty, no jedna sie uparla ze zaplaci za lokal ale to dlateego ze chciala pokazac ze ma kase i gest (jej wybor), ale wlasnie PM nie powinna ponosic zadnych kosztow zwiazanych z wieczorem bo to jest impreza organizowana dla niej
Dziewczynki jestem od czwartku w Polsce, przepraszam was,nie było mnie z braku czasu i chwilowo braku netu.... strasznie duzo tego załatwiania
Mogłabym juz dzisiaj rzec, że w 95% gotowi jesteśmy
W piątek odebrałm suknię, byly małe poprawki kosmetyczne, panie nie chciały mnie pomęczyć, bo 3 razy zakładałam... no, ale dzięki temu wszystko gra
Bieliznę na noc poślubną dostałam w ramach prezentu na wieczór panieński, więc problem sam się rozwiązał
Fryzura i makijaż próbny były, makijaż extra, gorzej z fryzjerką, bo się nie popisała, ułożyłam po swojemu i bylo o niebo lepiej, także umówiłam się jeszcze na jutro w innym miejscu- zobaczymy...
Hotel i sala opłacone, dokumenty również, dekoracja w kościele, bukiet zamówiony...
Skrzypaczka, zespół,fotograf, film - dograne, zapłacone zaliczki...i portfel coraz lżejszy.
Czuję taką ulgę, ze zdążyliśmy
Stresik jest...ale u mojego narzeczonego na razie

Acha, oczywiście przy kościele jest rusztowanie...pytałam księdza czy na Boże Ciało bedzie jeszcze, a on mi na to:" jeśli bardzo chcesz to możemy zostawić na piatek ze dwa rzędy specjalnie dla Ciebie"... Jaki żartowny ten nasz duchowny...
Kościółek pięknie pomalowany i nie będzie rusztowania!!! Hurra!!!

Poza tym emocje, emocje, emocje...te duchowe ... w dalszym ciągu nie mogę uwierzyć,że będziemy małżeństwem.
Fhm, my byliśmy jakiś czas temu na "wywiadzie przedmałżeńskim" czy jakimś tam badaniu. Ale spisać protokół możemy przyjść i tydzień przed ślubem i się nic nie stanie. Więc nie rozumiem podejścia księdza....

U nas...fhm - noclegi zarezerwowane, potwierdzenia są. Za 3 tygodnie wybierzemy dokładne menu. Pójdę na próbną fryzurę. Znalazłam coś do włosów i na szyjkę do założenia. Tydzień przed ślubem świadkowa organizuje mi wieczór panieński - będzie to ładnie wyglądało - mamuśka w ciąży a dookoła striptizerzy:D 12 września pierwsza przymiarka sukni. Muszę sobie kupić jeszcze jakiś ładny biustonosz, bo przez tą ciążę urosłam gdzieniegdzie :>

Pomysł na prezent dla Rodziców jest - album w formie książki ze zdjęciami z ich młodości, naszej, z ich ślubu. No i na samym końcu miejsce na wklejenie zdjęcia z naszego ślubu:] Pierwsza piosenka chyba wybrana - tzn pozostaje póki co Kayah i Kiljański "Oprócz Ciebie nic", ale jak wymyślimy coś lepszego, to się zmieni.

Ciągle nie dotarliśmy do poradni małżeńskiej i ciągle przed nami spowiedzi.....ech się zabrać do tego człowiek nie może, no ale jak trza to trza....
Jak byłam starszą to chciałam kupic kotyliony (bo taki zwyczaj, ale młoda mnie ubiegła ), żadnymi kosztami nie bylismy obarczani (chociaz ponoc kiedyś byo tak, że za wiązankę starczej płacił starszy). A że młoda była strasznym szałaputem to majtki na slub i wkładki do sukni ja jej kupiłam... , ale to są drobiazgi przecież.Od siebie prócz koperty zafundowalismy im piekna księgę weselną, bo chcielismy,aby mieli od nas coś na pamiatkę ( młoda nie chciała abysmy wydawali kase, chciała sama kupic, wiec aby dała mi spokój to jak wspomniała, ze musi kupic ksiegę, powiedziałam jej , ze juz kupiona -wtedy musiała juz odpuścić

Uważam jednak, ze młoda nie powinna sponsorowac wieczoru panieńskiego. Kiedy ja jako starsza go organizowałam, wszelkie koszty, zarówno prezentu jak i imprezy, były rozdzielone m/dzy dziewczyny.Wg mnie głupio by było gdyby młoda musiała uregulować rachunek w disco na kilkaset złotych za wszystkie dziewczyny (a przeciez czasem jest dziewczyn nawet kilkanascie).
nika24 - strona meteo jest swietna, tez z niej korzystam sprawdza sie niemal co do godziny, ale tylko z dnia na dzien. Jezeli komus nie dzialala ta stronka ok polnocy to dlatego ze jest wieczorem aktualizowana. Dlatego tez patrzac na kilka dni przed mozemy sie rozczarowac wynikiem, bo dzien przed moze byc on calkiem inny

betti8477 fajne prezenty daj znac jak smakowaly czekoladki z nadzieniem

p.s. czy byl gdzies kiedys watek z pomyslami na fajny wieczor panienski/kawalerski.

am
Myślę że na przełomie listopada i grudnia. Chociaż moja świadkowa to już miesiąc temu chciała żebysmy pojeździły mierzyć i już sobie tez ogląda sukienki i już mi prezenty wymyśliła na wieczór panieński i prezent ślubny. Hehe przejmuje się rolą dziewczyna bardziej niż ja

4 ujawnione i ciekawe ile tylko czytających. A może ktoś się uzależni jeszcze i dołączy do nas.
1
my policzyliśmy wesele na około 12 tysięcy...

- za gościa na sali płacimy 100 zł - mamy gości 60 (w tym dzieci, do 6 roku życia za darmo, do 12 roku życia 50% )
- (dekoracje odpadają, miejsce jest tak klimatyczne, że wszelkie dekoracje popsułyby tylko klimat!)
- filmowanie+zdjęcia- to otrzymamy w prezencie od mojego wujka, który ma długoletnią firmę zajmującą się właśnie filmowaniem
- DJ 1600 zł (podobno świetny!) za wesele, poprawiny+ imprezę dla znajomych
- do tego ciasta (robimy sami z pomocą mam, sióstr i cioć ), wódka, napoje, stroje dla nas, obrączki
- torty obiecała zrobić babcia (a robi przepiękne i przepyszne!)
- impreza dla znajomych (klimaty studenckie- czipsy, paluszki, kanapki+wódka i piwo) na ok. 70 osób z DJ (zamiast wieczoru panieńskiego i kawalerskiego)
- samochód też od znajomego a jeśli nie- to bryczka (niewielka odległość od kościoła do sali) również za grosze

Dużo kombinowania, ale dzięki temu nie zapowiada się aż tak super drogo
Napradę fajnie jest zorganizować wieczór panieński. Ja też nie miałam hucznej imprezy. Spotkałam sie ze swoimi psiapsiotkami w małek knajpce, przy piwie. Nawet nie tańczyłyśmy, ale pogadałyśmy sobie o babskich sprawach. Było super.
Acha, dostałam jeszcze kilka fajnych prezentów - gadźetów na męża.
Tak więc Marusiu zastanów się jeszcze
mi koleżanki robią . nawet nie wiem gdzie . powiedziały mi tylko żebym w sobote była gotowa na 18. mam nadzieje że sie bede fajnie bawic. za tydziń wam napisze jak było.

No to super,że to będzie taka dla ciebie niespodzianka z tą imprezą panieńską.Można fajne zabawy wymysleć i prezenty.

Ja napewno będe chciała mieć wieczór panieński,moja przyjaciółka napewno się o to postara.
Ja niedlugo (16.06 - w sobote) ide na wieczor panienski kolezanki i chyba bedzie dosc zwyczajnie, bez zadnych wiekszych niespodzianek, wystawnej kolacji itp. W sumie 5 lasek latajacych po miescie z diabelskimi rogami na glowie (panna mloda wyrozniona dodatkowo czerwonym welonem ), ubranych dosc... skromnie
My robimy maraton po klubach - a jak i gdzie sie skonczy tego nie wiemy...
Mloda napewno dostanie od nas jakis wspolny prezent (markowa, seksowna bielizne, bizuterie itp)

Po weekendzie napisze jak bylo
witam..powiem wam ze zorganizowalysmy z kolezankami ostatnio swietny wieczor panienski:D
kupilysmy przyszlej zonie smieszny prezent
polecam ale tylko dla osbo majacych duze poczucie humoru
http://www.allegro.pl/ite..._go_w_domu.html
i udalo nam sie najtaniej na allegro

[ Dodano: 2008-07-29, 14:45 ]
dziewczynki, pisze juz z domu, czas szybko leci a ja mialam wczoraj rewelacyjny wieczor panienski

powiem krótko - BYŁO BOSKO

najpierw zaczełyśmy u mojej najlepszej swiadkowej w domu, tam dostalam piekny welon z rogami, a reszta dziewczyn korony, a potem udalysmy sie do tureckiej knajpy

tam oczywiscie faja wodna i co najlepsze - swiadkowa moja zalatwila ze moglysmy pobawic sie strojami tancerek ktore robia taniec brzucha

ahh i rewelacyjne prezenty tez dostalam
zuzaz89, jeżeli chodzi o jakieś pomysły, to ja na mój wieczór panieński, to mam dwa. Tj. w sumie chciałabym taki podwójny
1. Typowy panieński - starter w domu, tutaj prezenty, świrowanie, potem wypad na normalna imprezkę na tany tany, może bym chciała, żebyśmy były jakoś ubrane tj. poprzebierane albo miały koszulki wieczór panieński, czy coś
2. Cały wieczór w domu. Robimy sobie mega maraton filmów: komedie romantyczne, bollywood. Pyszne jedzonko, dresy, plotki plotki, plotki
Witam,
Opowiem Wam o moim wieczorze panieńskim. Może ktoś wykorzysta niektóre pomysły.
Umówiłam całe towarzystwo w klubie, wynajęłam stolik, a resztą zajęła się już moja świadkowa.
Przygotowała mi kilka konkursów. Ale na dzień dobry musiałam nosić szarfę z napisem 'PRZYSZŁA PANNA MŁODA'.
1 konkurs brzmiał 'czy dobrze znam swojego narzeczonego?'
Świadkowa wypytała wcześniej mojego narzeczonego o rożne rzeczy, a ja potem musiałam odpowiedzieć na te same pytania tak samo. Wygrałam ten konkurs i dostałam 1 prezent [patrz fotka], który w połowie musiałam założyć
2 konkurs brzmiał 'czy dobrze znam moje koleżanki?'
Polegał on na tym, że wyciągałam z torebki różne rzeczy dziewczyn [każda wrzuciła po trzy] i musiałam zgadnąć do kogo należą. Niestety nie zdałam tego konkursu i za karę musiałam iść tak 'pięknie' ubrana do toalety męskiej i przynieść coś z niej. Był tam tylko papier toaletowy, więc nie miałam wyboru
3 konkurs to wiązanie krawatu. Trochę się pomęczyłam, ale w końcu się udało [patrz fotka]
4 konkurs - dostałam pewną rzecz w dłonie i musiałam zgadnąć co to jest. Po paru podpowiedziach zgadłam, że dostał w dłonie plemnika:) W nagrodę mogłam się z niego napić i dostałam prezent nr 2 [fotka].
Potem już była imprezka na parkiecie, specjalny utwór od dj dla mnie 'Straciłam cnotę' i zabawa do rana.
Wieczór niezwykle udany. Towarzystwo się naprawdę postarało. Dzięki za wszystko świadkowa
I znowu mam problem z prezentem. Okazało się, że nie produkują już tych zestawów na noc poślubną, który zamierzałam podarować znajomym na imprezie panieńsko-kawalerskiej Są inne ale już kosztują ok. 200 zł, a ja już zamówiłam dla nich na prezent ślubny te ręczniki w formie tortu, więc trochę wyszłoby za drogo Jak myślicie co zrobić Co można dać na takim wieczorze
Wicky, jak Ci zależy na czasie to wiem, że w Wawie mają gdzieś swoje stoisko w jakimś centrum handlowym. Myślę, że można kupić jakieś śmieszne gadżety, na wieczór panieńsko-kawalerski takie prezenty są jak najbardziej odpowiednie

A na ślub masz bardzo fajny prezent, na pewno się ucieszą
Ja nie widzę żadnego problemu w kwestii bycia zamężną lub nie, powiem więcej - mój panieński organizowały trzy dziewczyny, siostra (świadkowa) i dwie przyjaciółki, z czego jedna mężatka, której panieński organizowałam ja

PS. Uważam, że warto zorganizować sobie taki nieco szalony panieński - właśnie z tego względu, że jest to impreza jednorazowa, wyjątkowa. Nie chciałabym zabawy w stylu tysiąca imprez z mieszanym towarzystwem czy entej posiadówy z narzeczonym. To miał być typowo babski wieczór i taki był - z szaleństwami, zboczonymi prezentami, głupimi zabawami, przebraniami, zadaniami, striptizerem, tańcami i popijawą w autobusie czy marszem z transparentem po Piotrkowskiej. Takie rzeczy potem się pamięta dłuuugo. Musiałam np. zatańczyć z dmuchanym facetem nasz pierwszy taniec na weselu - gumowy pan był przebrany w ciuchy narzeczonego

Rzecz jasna, nie jest to "ostatnie szaleństwo", bo wcale nie zamierzam rezygnować z szalonych imprez po ślubie, dość powiedzieć, że w następny weekend po weselu zostało spitych 10 flaszek wódki na dwóch osobnych imprezach, które zakończyły się waleniem sąsiadów do drzwi, tańcem na stołach i wieszaniem staników na żyrandolu No ale... panieński to panieński. Ma swoje prawa i uważam, że warto z tego skorzystać. Jasne, jeśli striptiz i bieganie z różkami tudzież ogonem nie jest w czyimś klimacie, to może sobie odpuścić. Ale ta impreza nie powinna być jak każda inna. I tyle w temacie
Ja miałam panieński...dzięki moim przyjaciółką, aczkolwiek było mi obojętne czy ten wieczór będzie czy też nie:)

W trakcie imprezy było mnóstwo atrakcji, prezenty, konkursy, tort w kształcie pewnego narządu oraz striptizer...
dziewczyny pytały mi się wcześniej czy chcę tajemniczego Pana...w sumie one wybierały kto ma być.....a w ostateczności, zastrzegła że ma się bawić z wszystkimi kobietkami:)
Dziewczyny mam do Was pytanie..znacie może kogoś kto by potrafił zrobić profesjonalną obróbkę zdjęć...chodzi mi o to żeby wstawić np. twarze ze zdjęcia w obraz, jakoś to zaaranżować (to ma być obraz przedstawiający Adama i Ewę podającą jabłko, tylkochciałabym wstawić im twarze naszych znajomych i zamiast jabłka żeby była śliwka:). znalazłam jakiegos gościa ale razem z wydrukiem to wyszłoby 600zł. To ma być prezent na wieczór panieńsko-kawalerski i póki co nie wiem ile kasy będziemy mieć, ale na pewno nie 600zł:)
469. Jak już się umie wybrać świadka, to druhna to pikuś. Trzeba tylko się upewnić, czy kandydatka na druhnę:
a) dobrze się prezentuje przy państwu młodych i świadku,
b) dobrze się prowadzi w tańcu,
c) ma dość siły żeby odprowadzać pijanych wujków w miejsce, z którego uda im się stoczyć do taksówki,
d) nie uwali się na weselu na tyle, żeby podbierać czekoladki z prezentów dla młodych,
e) woli się rozebrać na wieczorze panieńskim niż na kawalerskim.
Chociaż co do tego ostatniego punktu mogą się wywiązać kontrowersje pomiędzy młodymi
Ja tez bylam na PTHW przed slubem, naprawde mozna tam dostac mnostwo rzeczy - kwiaty, dekoracje, slubne pierdoly w stylu tablic na samochody, jakies prezenty na wieczor panienski, itp.. Takze naprawde warto sie tam wybrac
"Gazeta Krakowska": Po modzie na wieczorki panieńskie i kawalerskie, przyszła do Polski moda na... imprezy rozwodowe. Pierwsze tego typu party zaczął organizować jeden z krakowskich klubów.

Choć pomysł wydaje się kontrowersyjny, zainteresowanych takim zakończeniem małżeństwa przybywa. Zwolennicy rozwodowej zabawy są przekonani, że ma ona terapeutyczną moc. - To przecież świętowanie nowego początku życia - przekonuje właścicielka krakowskiego klubu Astart Beata Kupczyk.

Pomysł na imprezy rozwodowe zrodził się w klubie spontanicznie. - Obserwowaliśmy przychodzących do naszego lokalu adwokatów z klientami albo rozwodników, którzy po rozprawie upijali się na smutno. Postanowiliśmy im jakoś pomóc, rozweselić, otworzyć na nowych ludzi - mówi. Jak czytamy w dzienniku, czasami imprezy udają się tak znakomicie, że nowozawiązane znajomości, skutkują dwiema kolejnymi imprezami: kawalerskimi i panieńskimi.

Menadżerka klubu Monika Mrugalska dodaje, że od chwili umieszczenia imprez dla rozwodników w ofercie, telefonów w tej sprawie jest bez liku. Jednak odważnych, decydujących się na organizację imprezy jest trochę mniej.

W scenariuszu imprezy rozwodowej po krakowsku jest zabawa do białego rana z atrakcjami. Goście bawią się przy romantycznej, bądź dyskotekowej muzyce. Mogą też zamówić w prezencie dla rozwodnika występy tancerzy go-go, taniec brzucha lub balet. W darze od klubu bohater wieczoru może otrzymać szampana lub wymyślnego drinka.

Imprezy rozwodowe chce też organizować warszawska firma Ślubna Pracownia, z oddziałami w Gdańsku i Wrocławiu. Choć firma ma już je w swej ofercie, żadnej jeszcze nie przygotowała. - W Polsce rozwód ciągle uważany jest za smutne przeżycie - mówi Zuza Kuczbajska ze Ślubnej Pracowni. - Ludzie dzwonią i dziwią się imprezom po rozwodzie. Twierdzą, że rozwód to porażka, a nie powód do chwały. Tymczasem to przecież także początek nowego etapu w życiu. Często to, co nadchodzi, jest dużo lepsze, od tego, co się skończyło - zauważa rozmówczyni "Gazety Krakowskiej".

Źródło: onet.pl



No proszę, czegóż to się nie robi aby umilić sobie życie.
19 lutego na polski rynek zostaje wprowadzony nowy, unikalny kanał rozrywkowy Wedding TV. Polska jest pierwszym krajem po Wielkiej Brytanii, w którym będzie można oglądać telewizję tematyczną poświęconą rozrywce i emocjom związanym ze ślubami. Po wprowadzeniu kanału na rynek brytyjski pod koniec 2006 roku, Wedding TV zostaje wprowadzony na rynek polski, gdzie potencjał jest równie ogromny.

"W samym 2006 roku w Polsce ślub wzięło ok. 225 tysięcy par, a liczba ta rośnie z roku na rok. Na rynku istnieje 13 magazynów poświęconych tej tematyce i ponad 50 targów i wystaw ślubnych, co również odzwierciedla ogromne zainteresowanie tematem. Posiadając tę wiedzę, stworzenie kanału rozrywkowego poświęconego ślubom i relacjom partnerskim jest dla nas naturalnym i oczywistym krokiem". - powiedział Marc Conneely, dyrektor generalny Wedding TV. Wedding TV to kanał skierowany głównie do kobiet między 18 a 34 rokiem życia, ale również do wszystkich, którzy fascynują się historiami z życia wziętymi, tematyką związków oraz programami poświęconymi modzie, gwiazdom i podróżom. Kanał prezentuje programy poświęcone wszystkim etapom związku, od pierwszej randki, po zaręczyny i ślub. Widzowie będą mieli okazję zobaczyć, jak organizowane są wesela w różnych zakątkach świata, usłyszeć porady ekspertów z dziedziny organizowania wesel oraz dowiedzieć się, gdzie pojechać na wymarzony miesiąc miodowy.

Wedding TV będzie nadawany w polskiej wersji językowej, 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. W ciągu najbliższych sześciu miesięcy pojawią się na nim polskie produkcje. Wedding TV jest inicjatywą Marca Conneely'ego, dyrektora generalnego kanału, Tony'ego Prince'a, który pełni funkcję dyrektora programowego Wedding TV, Mirka Grabca, dyrektora zarządzającego, Bena Wattsa, dyrektora finansowego Wedding TV oraz prywatnych inwestorów. W najbliższym roku planowane jest wprowadzenie kanału do Rosji, Rumunii oraz na kilka innych znaczących rynków. W najbliższych trzech latach firma planuje zainwestować 20 milionów funtów w rozwój Wedding TV, z czego połowę na zawartość programową kanału. Wraz z kanałem zostaje aktywowana strona www.weddingtv.pl. Na stronie znaleźć można porady na temat planowania ślubu i wesela, organizowania wieczoru panieńskiego i kawalerskiego, jak również na temat mody, urody, zakupów, podróży poślubnej i listy prezentów. Strona Wedding TV dostarczy wszystkich niezbędnych informacji na temat tego, jak się przygotować do najważniejszego dnia w życiu zakochanych.
Mogę się tu trochę wypowiedzieć, bo niecałe pół roku temu takowy organizowałam.
Odbył się tydzień lub dwa przed weselem (nie pamiętam już dokładnie). Na początku był pomysł, aby iść gdzieś na jakąś dyskotekę, ale stwierdziłyśmy, że wtedy ten wieczór niczym się nie będzie różnił od innych dyskotek. A na wynajęcie lokalu w Krakowie na własność nie było nas stać. Skończyło się na tym, że zostałyśmy w domu. Narobiłyśmy z dziewczynami różnych sałatek, placków i tym podobnego żarcia z czego połowa dostała się przyszłemu panu młodemu, bo on tego wieczora organizował u kumpla w domu wieczór kawalerski. Przyszliśmy do Magdy z tym całym jedzeniem. No i piciem . Kupowałyśmy jej jeszcze dodatkowo prezenty (chociaż gdyby impreza była w wynajmowanym lokalu, to na pewno już prezentów by nie było). Ode mnie jako starszej druhny dostała standardowo niebieską podwiązkę, od dziewczyn jakiś tam wałek do bicia męża i inne takie bajery.

Usiadłyśmy, gadałyśmy o wszystkim jak to baby... i... cały czas wokół krążył kieliszek wódki . Z każdą kolejką było coraz weselej... Ja się po jakimś czasie powstrzymałam i potajemnie wlewałam sobie wodę, bo ktoś musiał wiedzieć, co się dzieje, a poza tym bałam się reakcji od strony brzucha. Po bodajże 12 kolejkach (i godzinie 3:30 w nocy) postanowiłyśmy odwiedzić chłopaków... Zamówiło się trzy taksówki (było nas chyba 11) i pojechałyśmy. W drodze przyszła panna młoda opowiedziała kierowcy całą historię swego życia... Plusem tego, że była nie do końca trzeźwa (delikatnie powiedziawszy) było to, że zapłaciła za taxówki . Faceci trochę się zdziwili na nasz widok, ale nawet nas wpuścili do mieszkania (i byli w znacznie „lepszym stanie” niż dziewczyny. U nich piłyśmy jakiś ich alkohol i owa mieszanka nie zadziałała najlepiej Jakoś o 8 rano wepchnęłam z kolegą (on był jedynym z chłopaków, który był w miarę trzeźwy) wszystkich do taxówek i pojechali do domów. Gdy już wytrzeźwieliśmy to spotkaliśmy się raz jeszcze aby posprzątać mieszkania.

Fakt faktem, nie był to zbyt oryginalny wieczór panieński, bo wszyscy się totalnie opili ale na pewno został nam w pamięci.
No i juz po wszystkim....
Wieczor panienski mojej Madzi,odbyl sie w sobote tj.7.07.07. bylo REWELACYJNIE!!
Bylo nas 10,mloda dostala inf.,ze ma byc ubrana na bialo,wpielysmy jej kwiaty i welon,dostala szarfe"moj ostatni wieczor-moja ostatnia szansa".My zas mialysmu anielskie loczki,kwiaty we wlosach i rozowe bluzki,kazda z nas miala szarfe z napisem "panienski Dziubalki"
Pokoj byl przyciemniony,na stole rozowy,satynowy obrus,na nim serwetki z motywem przewodnim tegoz wieczoru tj. ...peniskiem,platki kwiatow i swieczki.No srodku stolu stala wielka misa z ponczem(szybki przepis:luksusowa,sok grapefruitowy,ananasy i brzoskwinki z puszki,pomarancze,cytryny). Do jedzenia kanapki i salatka (z kurczakiem)z przepisu z forum .Pierwsze 2 godz.uplynely w milej plotkarskiej atmosferze.Pozniej dla Madzi nadeszly ciezkie chwile,bo musiala odpowiadac na nasze baaardzo dociekliwe pytania na temat oczywisty (eh...czego to ja sie o wlasnym bracie dowiedzialam,myslalam,ze uszy mi zwiedna).Za kazda satysfakcjonujaca nas odp.byl prezent...m.in.mietowki w ksztalcie meskiego przyrodzenia,zelki o ksztalcie tym samym,nakrecany i tanczacy penisek i ... zabawka na samotne wieczory-gdy Jacus wyjedzie .Acha i jeszcze papiert toaletowy z kamasutra...Madzi zadaniem bylo powiedziec,ktore rysunki zostaly "wcielone w zycie".Ok.21 przyszedl do nas Jarek-tancerz...ubaw byl po pachy ... te jego czerwone stringi...Po tych szlenstwach i ekscesach bezwstydnych;)...pojechalysmy do Cabaretu (to jeden z bardziej ekskluzywnych lokali w Łodzi)...Tam plasalysmy do rana samiuskiego...Oczywiscie w strojach i szarfach...jacys goscie nas pytali "Czego miss jestesmy " ...
Po baletach juz w najscislejszym gronie czterech przyjaciolek wrocilysmy na "panienskie sniadanko". Bylo fantastycznie i nawet crohn dorzucil swoje trzy grosze ... Poranek,biegne do wc,ulzylam sobie, a tu papieru brak...wiec sie dre:
- "Agaaaaa papier!!!"
-skonczyl sie...
-to chusteczki!!!
-juz nie ma...
-na to Magda- wez moja kamasutre...
-ja-nie,nie zrobie Ci tego...
-NO BIERZ!!!
-dobra dawaj!
-Aga-NIE! poczekaj Ledera,zaraz jakas ulotke Ci znajde...
... no i koniec z koncem dostalam serwetki wielkanocne

Impreza byla pierwszorzedna...fotki mam nadzieje,ze za dni kilka dostane i wrzuce oczywiscie ...
PART 22

- Sekunde - zadarła sie lori w odpowiedzi na łomotanie do drzwi.
- Happy birthday to you - zawyły Ala, Kinga i Chester wpadając do mieszkania
- Ale to dopiero jutro - zaprotestowała dziewczyna. Fiona skakała wokól nich jak oszalała.
- Nie marudź i zbieraj się. Idziemy - wysapała Ches odganiaja psa.
- Co? Gdzie? - spytała zupełnie skołowana
- Zobaczysz - powiedziały chórem.

...

- "Salon piekności i odnowy biologicznej Afrodyta" - przeczytała i wtrzeszczyła oczy na przyjaciółki - I niby co? -
- I wchodzimy - zawołała wesoło Ala
- To będzie nasz prezent dla ciebie - powiedziała Kinga
- Zobaczysz, Ville cie nie pozna jak wrócisz - dodała kiedy 10 minut później siedziały w środku
- Na pewno mnie nie pozna jak wroce w tej maseczce - zachichotała Lori - Normalnie Ufo atakuje. Jak wygladam tak jak wy, to dziękuje - rechotała
- Nie smiej się! To naprawde działa - odparła z powagą znawczyni
- Ta Kinia, jakos ci nie wierze - mruknęla z obrzydzeniem Chester
- To smierdzi - skrzywiła sie Ala
- Najpierw mnie tu ciągniecie, a teraz same narzekacie - skrytykowała Lori

...

- No ale przyznajcie ten masaż był extra - powtorzyła któryś raz z rzedu Ches
- Przyznaj sie, że nie o masaż ci chodzi, ale o masażyste - roześmiala sie Kinia
- Oj bo powiem radu - pogroziła jej palcem Lori
- Ej dziewczyny, no bez jaj. Mi chodzi tylko o masaż - usprawideliwiała sie
- Tak sie tłumacz i kup swojemu boyowi ksiązke o masażach - zakończyła temat Ala
- Zobaczysz, że kupie - odcieła Ches - No Lori, teraz druga część dnia Cos tylko for you - usmiechnęla się pod nosem
- Zakupy!!!! - ryknęły dziewczyny i skierowały sie do centrum handlowego.

...

- A może ta sukienka? - spytała Kinga machajac wieszakiem
- Nieeeee - pokręciła głową Lori
- Dziewczyny koronkowa bielizna <:lol:> - zachichotała Ches
- Ej to tylko urodziny, nie wieczór panieński - roześmiała sie solenizantka <tak sie mówi?>
- Piekne, mam pomysł - nagle poiwedziała Ala. Lori popatrzyła na nią podejżliwie.- Idziemy!!! - zawołała <ala>

...

- O nie!!!! Nie ma mowy!!!! Odbiło wam już kompletnie - jeknęła Lori. Stały przed domem państwa Valo
- Sexshopy górą! - zaćwierkała Ala
- Ale nie ten!!!! - syknela przerażona dziewczyna
- No co - spytała niewinnym tonem Ches - Sklep jak sklep
- O cholera - zapiszczała Lori. Z domu wyszedł Ville - Chowamy sie - wskoczyły w krzaki
- Ni no, super wygladamy - zsumowała - Idiotki - ale po chwili zachichotała - Naprawde jesteście głupie -
- To komplement - uśmiechnęła sieAla
- I jak zwykle z komplementami bywa... - zaczeła Kinia
- ... nie prawdziwy - wyszczerzyła zęby Chester

Pasuje?
Na wieczorze panieńskim u mojej kuzynki jako główny "prezent wysątpił striptizer...OJ,DZIAŁO SIĘ! Drogi był, ale jak jest dużo osób to można przeżyć taki wydatek...A pomysł z bielizną jak najbardziej!


Mieliście taki wieczór lub chcecie urządzić?

Jak (będzie) wyglądał?

Pozdrawiam!

Asiek. :pokemon:



Mój wieczor panieński będzie wyglądał trochę inaczej niz wszystkie, nie znam zbyt duzo szczegółów ale tym co wiem chętnie się podzielę
Po pierwsze nie będzie to zwykły panieńskim gdyż będą uczestniczyć w nim poza Paniami - Panowie - a dokładnie rzecz ujmując całe moje towarzystwo z pracy (grupka 10 os.) z którymi od 7 lat ciagle razem imprezujemy. Więc nie będzie to spotkanie samych kobiet na szczycie, a nawet dodam, że kobitek pewnie będzie mniej Nie będzie tez żadnych striptisów ani męskich ani damskich, ale.... przedstawienie będzie... Wszyscy moi znajmomi wezmą udział w przedstawieniu [każdy będzie miał sowją rolę], które same wymyslili, a jego temat będzie dotyczył mojego zycia dotychczasowego, mojego zycia w pracy i tego co się stanie ze mną po ślubie Już teraz widac po ich minach, że wszyscy się strasznie przejmują swoją rolą
Po przedstawieniu dostanę oczywiście prezent, tutaj nie wiem co to będzie... Będzie oczywiście także wspólnie przez nich przygotowana kolacja A na sam koniec pójdziemy wszyscy na miasto pobawić się przy muzyce - tak jak robimy to przez ostatnie kilka lat... Jak dla mnie - super pomysł, a w dodatku jest mi bardzo miło gdyż to są ich propozycje i pomysły, nie moje. Fajnie jest gdy ktoś chcę sprawić, aby ten dzień był dla Ciebie niezapomniany, ale nie dlatego że jakiś gość będzie Ci się rozbierał...

Nie uważacie, że to super pomysł na zabawę? Po co stresowac się jakimiś gołymi facetami, denerwować przyszłego mężą skoro można spotkac sie po ludzku, pośmiać się z osobami, z którymi spędzasz 80% swojego czasu?
Nie mam zbyt dużo koleżanek [prawdziwą to tylko jedną, ale będzie oczywiście w tym dniu z nami] gdyż całe moje życie niestety opiera się na pracy, więc to z z nimi stworzyłam świat przyjaźni i to właśnie z nimi chcę spędzić ten dzień. Im jak się okazało też jest bardzo miło, szczególnie kolegam moim gdyz jeszcze nigdy nie byli na panieńskim

LEMINKA
no i jestem po wieczorku panienskim,,,, bylo supeerrr.
14 kolezanek przygotowało impreze , wszyscy przybyli na 19 , ale dwie dziewczyny pomagały mi wcześniej. zrobilysmy bufet dietetyczny hehe,,, kanapeczki z czarnym chlebem roznymi wedlinami, jajeczkie i warzywkami(pomidor , ogor, rzodkiew, szczypior itp) sałatka z tunczyka, warzywna, i z kurczaka z makaronem,, no i dwie miski sałatki owocowej z przewaga mango....pycha, do tego jajeczka faszerowane, marynatki, sldziki.... na ciepło własnej roboty barszczyk czerwony z pasztecikiem, o połnocy mial byc tortz z bitej smietany, bo mialam dzis imienini... nie wspomne o chipsach, paluszkach itp. była wodeczka, cytrynowa, szampan, i piwka.

przyszy dziewczyny, na poczatku poznania, kazda z innej "parafi" prawie, ale sie mile zaskoczylam wszystkie przypadły sobie do gustu. potem prezenty dziewczyny dostałam
bielizna na noc poslubna
bielizna na wesele
majteczki z wibratorkiem na zyłce i z kieszonka przy majteczkach
dyplom tytułu.. wieczoru panienskiego
bizuteria
troszke alkoholu heheh
potem zaczely sie gorace tance dziwie sie ze nikt z sasiadów nie wezwał policji hehe, po 23 dziewczyny zawiazały mi oczy , załozyły bielizne.... koszule nocna z siatki szpilki, i posadziły na fotelu.Nie wspomninam o przebierancach w peruki mam kilka, i roznego rodzaju wyzywjące stroje.. czekałam na tym fotelu a tu nic! nagle zachodzi mnie siostra od tyłu sciaga opaske a przede mna stoi opalony brunet, jak sie okazało z grupy sextet zamurowało mnie.Tanczył prrzedemna i powoli zaczł zrzucac czesci garderoby eh! Ja ni ewiedziałam co robić. dziewczyny piszczały było extra, facet był super mi ly i przystojny. potem impreza sie rozgrzała do białego rana > dziewczyny nie chciały go wypuscic jedna nawet chciała z nim isc he . co ta wodka robi z człowieka?! ale poszedł!
potem ubrałysmy sie i pojechałysmy do klubu na ul. tylna. moze znacie? klub kochajacych inaczej, ale nie wpuscili nas bo nie miałysmy za proszen a takie w sobote sa potrzebne. wiec wrociłysmy na pieszo. pojadlysmy i dalej zabawa. rozeszłysmy sie o 5
wiecie co miałam super wieczor z prawdziwego zdazenia i jestem naprawde zadowolona ze taka impreze laski mi zgotowały... szok ja chce jeszcze@!! :smut:
    a my mieliśmy Łączony wieczór kawalersko/panieński w bardzo kameralnym gronie wypad do Dublin Pub'u. Bardzo fajnie się bawiliśmy i nie żaŁuję, że nie miaŁam typowego wieczoru panieńskiego w gronie koleżanek z pikantnymi prezentami. Takie umiem sobie sama kupować
    a wracając do tematu wątku to ja miałam bieliznę Triumpha a na noc poślubną, nie wiem, jakiej firmy, bo dostałam w prezencie na wieczorze panieńskim
    No tak, ja także ostatnio cierpię na brak czasu i rzadko tu zaglądam, ale żeby przegapic taki wątek Już piszę kochane foremki co nam się udało załatwic

    1. Para Młoda: pewna jak nigdy dotąd
    2. Kościół: zarezerwowany, nauki zrobione razem z gwiazdką podczas weekendu dla narzeczonych , jeszcze tylko poradnia i rozmowa z księdzem w przyszłym miesiącu
    3. Dokumenty do kościoła i USC: dopiero pod koniec maja
    4. Sala: wybrana, zaliczka zapłacona, już jesteśmy po pierwszych ustaleniach z właścicielem
    5.Lista gości: wreszcie ostatecznie ustalona
    6. Zaproszenia: zrobione, wkładki wydrukowane i ponad połowa zaproszeń rozdana
    7. Ciasta i tort: orientacyjnie zamówione, wybór konkretnych dopiero w lipcu
    8. Księga gości i prezenty dla rodziców: właśnie się robią
    9. Samochód: zaklepany, zaliczka wpłacona (Dailmler z 1957r.), szcegółowa rozmowa w maju

    10. Fryzjerka i kosmetyczka: zaklepane przez moją świadkową, teraz tylko muszę się umówić na próbny makijaż i fryzurkę
    11. Świadkowie: ja mam, a Piotr już "prawie" ma
    12. Suknia: wybrana, zamówiona, w czerwcu przymiarka
    13. Dodatki i bielizna: pomyślę jak zaczną się wakacje
    14. Strój młodego: "on ma jeszcze strasznie dużo czasu" Ach, Ci mężczyźni
    15. Kamerzysta i fotograf: zamówieni, zaliczka wpłacona, kolejna rozmowa w maju
    14. Zespół: zamówiony, zaliczka wpłacona, ale pierwszegi tańca jeszcze nie wybraliśmy
    16. Dj na poprawiny: już prawie zaklepany
    17. Obrączki: wybrane już w lipcu zeszłego roku, wtedy też kupione i wygrawerowane, wciąż pasują
    18. Wieczór panieński i kawalerski: naprawdę nie mam pojęcia

    Jeśli coś pominęłam to jeszcze dopiszę Może nawet uda mis się wkleić kilka zdjęć...
    Na moim panieńskim hitem były świecące w ciemnościach na zielono słomki w kształcie.... no wyobraźcie sobie czego Świetnie się komponowały z czerwonym winkiem Był to prezent o moje kochanej przyjaciółki - świadkowej.. Do dziś mam kilka w domciu poza tym dostałam taką zabawną poduszeczkę, którą mam kłaść na odpowiedniej stronie w zależności od tego czy mam ochotę na małe co nie co z mężulkiem czy nie Fajna sprawa No i jeszcze kubek rozkoszy z przezabawnymi tekstami w środku i na zewnątrz Wiem z opowieści, ze koleżanki same świetnie się bawiły podczas odwiedzin w sexshopie

    A tak w ogóle to wcale nie trzeba dużo wydac na wieczór panieński, bo to nie chodzi o pokazanie sie tylko o symbol. O to żeby można posiedziec z przyjaciółkami i poplotkować Można choćby wybrać się razem do kina,albo na kawkę... Ja miałam na panieńskim 4 osoby, same najserdeczniejsze przyjaciółki. Wszystko organizowała świadkowa (to jej sprawka są prezenty). Było to u mnie w domu (a mieszkałam z przyszłym wtedy mężem w kawalerce 36m). P. pojechał na noc o domu rodziców, gdzie sam mial spotkanie w męskim gronie. Umówiłam sie z dziewczynami, ze nie przynoszą prezentów tylko każdy przynosi coś do jedzonka. Jedna przyniosła półmisek wędlin (pracuje w sklepie wędliniarskim), druga sery, trzecia owoce. Ja zapewniałam sałatkę trochę chipsów i napoi. Kazda z nas przyniosła butelkę winka. Ojej bolały na s potem główki łobuziary i tak kupiły mi prezenty Siedziałyśmy całą sobotnią noc, piłyśmy winko, plotkowałyśmy, planowałyśmy weselne psoty i opowiadałyśmy dowcipy... Było super bez huku, ale bardzo wesoło Także wszystko zależy od pomysłu, no i jednak od naszych przyjaciółek... A tak w ogóle to z założenia wieczór panieński to jest impreza organizowana DLA panny młodej, a nie PRZEZ nią. U mnie w rodzinie i wśród znajomych (a byłam już na 4 wieczorkach panieńskich oprócz mojego) zawsze to goście składali się by dopomóc świadkowej w organizacji i zawsze impreza była taka, na jaką nas było stac. Chodzilo o to, zeby po prostu pobyć razem
    magdallena85, jak to z innej bajki? Nie rozumiem. Dużo ludzi robi wesela w pałacach, większość z nich przynajmniej z województwa małopolskiego ma pozajmowane terminy na 2010 rok. I nasze menu nie jest wcale najbardziej wyszukane czy najdroższe.
    Ja znowu się dziwie jak można przyjść na wesele i wymagać, żeby jedzenie było takie jak na niedzielnym obiedzie w domu, przecież po to gdzieś idziemy, żeby przeżyć coś fajnego, zjeśc/zobaczyć/posłuchać czegoś innego. Jeśli mnie by zaproszono na wesele np. w remizie z orkiestrą disco polo i pokolorowanymi kaczkami jako prezent dla młodych(autentyk jak byłam mała to widziałam takie nagranie z wesela) to z chęcią bym poszła i nie marudziła nosem bo to byłoby dla mnie coś nowego i starałabym się bawić jak najlepiej nawet jeśli przede wszystkim muzycznie nie byłby mój klimat. A jeśli jeszcze inni goście bawiliby się super to byłabym szczęśliwa, bo tej młodej parze udało się zrobić wesele takie jak chcieli i wszyscy się świetnie bawią. Lubie jak ludzie mają dobrze w życiu, nawet obcy a ci nie byliby dla mnie obcy bo z jakiegoś powodu by mnie zaprosili. Nie mówie, że takie wesele jest złe czy coś, tylko dla mnie to byłaby egzotyka właśnie.
    Ad rem w menu nie ma aż tak dużo ryb jedna przystawka ale często daję się łososia na przystawkę bo fajnie wygląda i dobrze smakuję i jedna rybka w bufecie i jeden "owoc morza" to nie dużo. Nie chciałam przesadzać z mięsami, co za dużo to nie zdrowo i żeby menu było zrównoważone właśnie, żeby każdy coś dla siebie znaleźć mógł. Mamy też wegetarian na weselu, dla nich oczywiście będzie inne menu obiadowe ale niech w bufecie też coś dla siebie znajdą. Są też osoby które nie przepadają za mięsem więc dostaną normalny obiadek ale właśnie niech sobie z bufetu też będą mogli wybrać. A ci którzy lubią mięsko(jak mój narzeczony np.) będą mieć potrawy mięsne na obiadek i w ciepłych daniach i trzy rodzaje mięs w bufecie oraz na stole wiejskim swojego prosiaczka i inne mięska.
    EDIT:
    Aha, jeszcze w sprawie ryb ja chciałam na weselu taki stół z sushi, z panem który by to przygotowywał na oczach innych nawet wstępnie ustalałam taką atrakcje z menadzerką pewnego krakowskiego sushi z pływającymi łódeczkami(tyle mogę powiedzieć żeby nie robić reklamy i tak każdy wie o co chodzi) ale niestety doszłam do wniosku, że będzie za dużo i nie będą te rzeczy ze sobą współgrać. Więc sushi zostaje na wieczór panieński.
    "Gazeta Krakowska": Po modzie na wieczorki panieńskie i kawalerskie, przyszła do Polski moda na... imprezy rozwodowe. Pierwsze tego typu party zaczął organizować jeden z krakowskich klubów.

    Choć pomysł wydaje się kontrowersyjny, zainteresowanych takim zakończeniem małżeństwa przybywa. Zwolennicy rozwodowej zabawy są przekonani, że ma ona terapeutyczną moc. - To przecież świętowanie nowego początku życia - przekonuje właścicielka krakowskiego klubu Astart Beata Kupczyk.

    Pomysł na imprezy rozwodowe zrodził się w klubie spontanicznie. - Obserwowaliśmy przychodzących do naszego lokalu adwokatów z klientami albo rozwodników, którzy po rozprawie upijali się na smutno. Postanowiliśmy im jakoś pomóc, rozweselić, otworzyć na nowych ludzi - mówi.

    Jak czytamy w dzienniku, czasami imprezy udają się tak znakomicie, że nowozawiązane znajomości, skutkują dwiema kolejnymi imprezami: kawalerskimi i panieńskimi.

    Menadżerka klubu Monika Mrugalska dodaje, że od chwili umieszczenia imprez dla rozwodników w ofercie, telefonów w tej sprawie jest bez liku. Jednak odważnych, decydujących się na organizację imprezy jest trochę mniej.

    W scenariuszu imprezy rozwodowej po krakowsku jest zabawa do białego rana z atrakcjami. Goście bawią się przy romantycznej, bądź dyskotekowej muzyce. Mogą też zamówić w prezencie dla rozwodnika występy tancerzy go-go, taniec brzucha lub balet. W darze od klubu bohater wieczoru może otrzymać szampana lub wymyślnego drinka.

    Imprezy rozwodowe chce też organizować warszawska firma Ślubna Pracownia, z oddziałami w Gdańsku i Wrocławiu. Choć firma ma już je w swej ofercie, żadnej jeszcze nie przygotowała. - W Polsce rozwód ciągle uważany jest za smutne przeżycie - mówi Zuza Kuczbajska ze Ślubnej Pracowni. - Ludzie dzwonią i dziwią się imprezom po rozwodzie. Twierdzą, że rozwód to porażka, a nie powód do chwały. Tymczasem to przecież także początek nowego etapu w życiu. Często to, co nadchodzi, jest dużo lepsze, od tego, co się skończyło - zauważa rozmówczyni "Gazety Krakowskiej".

    onet.pl
    W przyszłą sobotę idę na wieczór panieński mojej bratowej nie mam pojecia co jej dać w prezencie i jak mam się ubrać . Liczę na waszą pomoc
    Olciu, pod kościołem będziemy częstować jedynie cuksami z doczepionymi karteczkami z podziękowaniami (bez żadnych woreczków, czy pudełeczek) i jeszcze nie są gotowe - jestem na etapie wycinania karteczek

    Wieczór panieński był ODJAZDOWY!!! Dziewczyny spisały się na medal. Ale zanim o tym, to najpierw o próbnym makijażu i fryzurze. Jestem z obu bardzo zadowolona. Kosmetyczka zrobiła mi żelową hennę, która wyszła bardzo naturalnie, ale wreszcie moje brwi są widoczne i mają ładny kształt, bo zrobiła mi też regulację woskiem i pensetą. Makijaż jest w tonacji beż, brąż i złoto. Bardzo mi się podoba - jest widoczny, ale delikatny (choć początkowo miałam problem z oswojeniem się z mocną, czarną kreską na górnej powiece zrobioną eyelinerem). Niestety na zdjęciach, które wkrótce wkleję, tak średnio widać make-up. Co do fryzurki - ja proponowałam inną, fryzjerka inną, a ostatecznie wyszła zupełnie inna niż wszelkie propozycje. Jak fryzjerka zaczęła robić lokówką loki, to okazało się, że jednak włosy ,a, za krótkie żeby na plecki opadały, a ta burza loków na mojej głowie tak się nam obu podobała, ze uznałyśmy, że zostaną takie rozpuszczone loki.
    A teraz o panieńskim Zaczęłyśmy o 20 u mojej świadkowej w mieszkanku. Dziewczyny obsypały mnie prezentami. Dostałam kości do seksu - jak ja na to mówię (takie, które pokazują gdzie i w jakiej pozycji się kochać), niebieską kaczkę z męskimi narządami, mój wymarzony komplet bielizny na noc poślubną oraz...akcesoria kociaka - maskę, ogon i coś a`la smycz. Oczywiście kazały mi to przymierzyć ?miechu przy rozpakowywaniu prezentów było co nie miara. A i jeszcze dostałam kartkę, na której były różne przysięgi przedmałżeńskie
    O 23 ruszyłyśmy na miasto - do Siódemek, dodam, że ja w masce kocicy Wyszalałam się tam za wsze czasy. O jakiejś 3 rano wróciłyśmy do świadkowej nocnym, w którym dopadli nas panowie - mój brat z moim narzeczonym. Trochę jeszcze posiedzieliśmy u niej i ok. 5 rano porozjeżdżaliśmy się do domów.
    Oczy mnie dziś jak się obudziłam bolały z niewyspania i wczorajszych szaleństw, ale było bombowo!
    Wkrótce foty!
    W koncu mam troszke czasu wiec moge wkleic zdjecia prezentów jakie dostałam na wieczór panieński

    [ Dodano: Pon Lip 28, 2008 11:09 am ]
    ale tu cichutk, ja spiję kawcie i śmigamy na pole, bo potem upał znowu da się we znaki. Poza tym musze kupić prezent na wieczór panieński.
    Na dworze jest okropnie, my pojechalismy tylko odebrac prezent na dzisiejszy wieczor panieński i szybko ewakuowaliśmy się do domu.

    xena super! Podziwiam cię, ja juz chyab z namiotu wyrosłam i zbytnio się rozpieściłam

    Asia juz pojechała po swój skarb?
    I po panieńskim... Ależ to była NIESPODZIANKA

    Wiedziałam (liczyłam ), że dziewczyny coś zorganizują. Czułam, że w sobotę, ale nie wiedziałam, że w taki sposób...
    Wczoraj byłam ze świadkowymi i K. na ślubie naszej koleżanki z podstwówki. W drodze powrotnej wstąpiliśmy na lody a potem jak to w naszej przyjaźni bywa postanowiłyśmy wejść do mnie na herbatkę i tu rozstałam się z K., który obiecał nie szaleć zbytnio na kawalerskim.
    W drodze do domu tłumaczyłam, że wejdziemy do rodziców bo u mnie syf (dosłownie) bo myłam okna i jeszcze nie ogarnełam bałaganu, bo w łazience skończyliśmy remont i jeszcze nie posprzatałam, bo od tygodnia wchodzę do domu rzuczam rzeczy na łóżko itp...
    Wchodzimy do klatki (mieszkam obok rodziców w tej samej kalatce) a dzieczyny stają pod moim M i czekają, aż otworzę, na co ja znowu, że brudno, syf i wstyd i nagle...

    Drzwi mojego M się otwierają a w środku swiece, balony, serpentyny, inne dziewczyny - wszystkie w koszulach i krawatach) i porządek Zanim się z wszystkim przywitałam to z 5 razy je przepraszałam za ten bajzel i dzikeowałam, że posprzatały (to znaczy wszystko przeniosły do 2 pokoju). One są cudowne.
    Wieczór upłynął na piciu wymyslnych drików, opowieści o życiu małżeńskim, ciepłych rozmowach o zyciu, opychaniu się sałatkami i lodami i wręczaniu mi przez dziewczyny prezentów. Dostałam: podwiązke, bieliznę ma noc poślubną, poradnik dobrej żony z 1955 roku , zestaw Durex play (nakładaka i smakowe żele ), zestaw do masażu i kązpieli. Na imprezkę na początku zaciągnęłam jeszcze dziewczynę mojego brata i sąsadke, która akurat wpadła mi coś oddać
    Wieczór był taki jaki sobie wyobrażałam -moje przyjaciółki bardzo dobrze mnie znają. Grono bliskich sobe dziewczyn, miłe miejsce, żadnych tłumów. Mogłyśmy na spokojne pogadać, powygłupiać się i wyluzować. Miły był ten wieczór...
    Ja mam jutro wieczór panieński. zapowiada się niezła ekipa. Az się boję co te laski tam wymyślą za dziwaczne prezenty
    Maja, bo jak Cie Krzysiek zobaczyl w tych ciuszkach na zdjeciu to chcial zobaczyc na zywo. Wcale mu sie nie dziwie

    Ja jak zakladalam swoj prezent z wieczoru panienskiego to sie zastanawialam jak szybko go bede z siebie sciagala/bedzie ze mnie sciagany. A nie bylo to latwe
    Mój wieczór panieński odbył się miesiąc przed ślubem u mnie w domu. Organizowała go moja świadkowa i przyjaciółka Był super, z muzyką, śmiesznymi prezentami, pysznym jedzonkiem i alkoholem oraz z tańcami i zabawą do upadłego
    Bardzo miło go wspominam
    Oj ciężki mnie dziś dzień czeka a raczej wieczór pt "wieczór panieński" prezent kupiony, "ozdoby" kupione, koleżanki się doczekać nie mogą oj się będzie działo... aha szukam striptizera ...
    Zdziwiła się zachowaniem chłopaka. Przecież wiedziała, ze jest z Ann. Czyżby coś między nimi było nie tak? Zbliżyła się do niego tak, ze stykali się teraz nosami. - To twój prezent na mój wieczór panieński? - spytała rozbawiona.
    - Taaa... Właśnie próbuję im przemówić, że nie potrzebuję żadnych prezentów. Tym bardziej, ze nawet nie ma ustalonej jeszcze daty ślubu. - wywróciła teatralnie oczami. - Już się boję co wymyślą na wieczór panieński. - westchnęła z uśmiechem.

    // zw. obiad ^^
    - Ja tez sie musze zbierac to do zobaczenia na koncercie....Scarlet to zobaczymy co powiesz na mój prezent z okazji wieczoru panieńskiego - powiedziała pożegnała sie z nimi i wyszła
    szukam w internecie, głupioseksownego prezentu dla przyjaciółki na wieczór panieński
    boże jaga ale to chyba nie Twoja rodzona siostra.?Bo takie świństwo wyciąć to jest szczyt chamstwa! totalna lipa.
    U mnie wieczór pańieński bedzie pewnie składkowy. Mojej starszej powiedziałam ze ma nie być prezentu czy czegos tam a niech dziewczyny złoza sie na żarcie alko itp
    Małgosia23, no to życzę udanej zabawy koniecznie zdaj relacje jak było,jestem ciekawa tych zadań



    Kaira, Anetka dziękuj za życzenia. Już opisuję...

    Wieczór panieński był świetny. Po pierwsze chciałam podziękować mojej kochanej siostrze, która wszystko sama zorganizowała.
    Madziulka -dziękuję.
    Poza tym cieszę się, że przyszły wszystkie zaproszone koleżanki. Od samego
    początku miałam bardzo dobry humor.
    Jedzonko było pyszne, a pokoik słodko udekorowany przez przyszłego szwagra.
    Dostałam extra prezenty: od siostry świetny fartuszek z napisem: najpierw śniadanie, potem bzzzykanie , niebieską podwiązkę i kamasutrę , w której wszyscy podpisali się oraz świadectwo Panny Młodej również z podpisami.
    Poza tym dostałam bluzeczkę, biały staniczek, seksowną koszulkę i kajdanki. Każdą rzecz przymierzałam.
    Później miałam zadanie - odpowiadałam na pytania o moim przyszłym mężu. I tu było wiele śmiesznych sytuacji - o kilku sprawach dowiedziałam się dopiero tego wieczoru:) Poprawnie odpowiedziałam na połowę mpytań. Za karę musiałam wyprasować koszulę Łukasza żelazkiem, które został nagrzane i odłączone z kontaktu. Miałam mało czasu, ale zadanie wykonałam. Później oglądałyśmy dwa filmiki z tańcem panów, po czym zadzwonił dzwonek do drzwi. Siostra zawiązała mi oczy i kazała wybrać jednego mężczyznę. Oczywiście nikogo nie było. Po dotknięciu różnych przedmiotów miałam wybrać i otrzymałam tylko
    fotkę bruneta, który niby musiał już wyjść. Jednak to nie koniec niespodzianek. Około 23 był kolejny dzwonek do drzwi. W wizjerku widziałam wielkie oko, ale otwieram... a tam pięciu przystojnych panów w samych bokserkach. Mój przyszły mąż razem z kumplami z kawalerskiego przyjechali do mnie i zupełnie mnie zaskoczyli. Wszyscy byli zaskoczeni, bo nie było tego w planach. Pomysł genialny. A najśmieszniejsze jest to, że w tym czasie jak rozbierali się przed drzwiami, to po schodach wchodziła sąsiadka i z wrażenia zatrzymała się w miejscu i nie wiedziałaco robić. hihihi ... Dobrze, że to osoba w naszym wieku, to na pewno rozumie takie żarty i dobrą zabawę. Siedzieliśmy jeszcze wszyscy razem, po czym wybraliśmy sie na disco. A tam kolejna niespodzianka - dyskoteka z pianą na parkiecie. Wieczór był super.
    No to streszczenie mojego panieńskiego
    Pogoda była przeokropna, lało jak z cebra, no straszna Więc wymyśliłyśmy że spotykamy się w Pubie "Prawda" na jednego drineczka, a potem postaramy się dotrzeć do mojego ulubionego klubu. W między czasie przestało padać, dostałam prezenty, (bielizne, banana (?) komplet biżuterii i plastikowe ciało supermena bez głowy ale na jej miejsce przyklejam zdjęcie M. ) Miałyśmy małe problemy z wejściem do środka bo nie wszystkie dziewczyny miały skończone 23 lata, ale jak się okazało ochroniarz tylko się z nami droczył, i na końcu zapytał się czy za niego nie wyjdę. Musiałam mu grzecznie odmówić i zaznaczyć że mojemu narzeczonemu mogło by to się nie spodobać. Po drodze jeszcze mijały nas grupki ludzi i poniektóży wykrzykiwali do mnie "don't do it" Wiedzieli że to mój wieczór panieński (hen party) bo jak to tu w zwyczaju nosiłam welon W ogóle byłam bardzo zaskoczona jacy wszyscy byli mili w klubie tyle życzeń i gratulacji to jeszcze nigdy nie dostałam A nawet robiłam sobie zdjęcia z inną panną młodą która ma tydzień wcześniej ślub Jeszcze była jedna zabawna sytuacja. Podeszło do mnie dwóch chłopaków i dziewczyna, i powiedzieli że jeden z nich ma dzisiaj urodziny i oni się założyli że on zatańczy dla mnie ... no to postawili mi krzesło na środku pełnej sali ludzi a jeden z chłopaków znaczą sie koło mnie wić, dobrze że byłam już troszkę wstawiona, potem dołączył drugi, i zafundowano mi taneczną kanapkę, nie obyło się bez pikantnych fragmentów, dziewczyny widząc całą zabawę zaczęły zabierać mi welon i krzyczeć że teraz to one są panną młodą, i w szampańskich humorach bawiliśmy się do trzeciej nad ranem O tej godzinie zamknięto klub Więc zabawa przeniosła się do mnie do domu ... Było naprawdę fajnie i nawet ten deszcz nie zdołał mi popsuć zabawy
    Moja siostra wychodziła w tym roku za mąż i wśród 4 świadków znalazłam się ja. Wiedziałam, że sama będę musiała wszystko zorganizować, więc gromadziłam zewsząd cenne informacje. Byłam super przygotowana: konkursy, prezenty, jedzonko... ale nie przewidziałam jednego, że moja siostra (która niewiele pije), tak szybko się upije i pójdzie spać... No cóż, na przyszłość, jeśli jeszcze ktoś wybierze mnie na świadkową (hehe byłby ryzykantem:D), to będę cenna o te doświadczenia. Jak ktoś nie wie co przygotować na wieczór panieński, oto parę pozycji z mojego repertuaru:
    1. na początek były pytania, śmieszne, wzruszające, nie zboczone, bo wiedziałam, że moja siostra i tak nie odpowie. Żeby jednak chciała cokolwiek mówić za każdą błędną odpowiedź miała pić trochę alkoholu. Pytania były wcześniej zadane młodemu i młoda musiała odpowiedzieć to samo. Kilka z nich:
    -jak się poznaliście,
    -jego ulubiony kolor,
    -według niego jakim jesteś kwiatem,
    -jego największe marzenie,
    -co najbardziej w Tobie ceni, itp.
    2. Jak przystało na przyszłą panią domu, żona musi rozróżniać smaki i zapachy. Przygotowałam zestaw przypraw i ziół do rozszyfrowania.
    3. Wydrukowałam zdjęcie supermana z twarzą młodego. Wydrukowałam tez oddzielnie penisa w kształcie żyrandola. Młoda miała zawiązane oczy, trzeba ją obkręcić pare razy dookoła, wręczyć jej penisa z pineską i zadaniem jest umieścić go we właściwym miejscu na portecie ukochanego. Młody z jajami w oczach to śmieszy widok
    4. Cerowanie skarpetek.
    5. Przewijanie lalki.
    6. Wiązanie krawatu.
    7. Rzeźbienie peniska z zielonego ogórka.
    8. Jedzenie banana z nadzianymi na niego winogronami bez rąk.
    Konkursów jest cała masa.
    Młoda oczywiście nosiła przez cały wieczór welon zrobiony z firanki i dostała na koniec prezenty: sexi bieliznę, wałek na męża, trzepaczkę do jajek, cetryfikat ukończenia kursu przedmałżeńskiego i coś tam jeszcze, nie pamiętam.
    Mimo wszystko, siostra podziękowała mi za ten wieczór. Kosztowało mnie to trochę wysiłku, żeby zgrać 10 osób na 1 termin, a impreza była 100 razy lepsza niż zwykła popijawa młodego.
    Odkopuję temat
    Mój wieczór panieński był cudowny Towarzystwo dopisało i to już gwarantowało, że zabawa będzie świetna Wiedziałam, że dziewczyny pod przywództwem mojej świadkowej planują jakieś atrakcje, ale to co się działo przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Zostałam przetestowana jako kandydatka na żonę Miałam zadania do wykonania, za każde w nagrodę dostawałam prezent. I tak: musiałam wypisać wady i zalety przyszłego Męża w porządku alfabetycznym, z zawiązanymi oczami rozpoznać sprzęty gospodarstwa domowego i różne rzeczy do jedzenia, zacerować skarpetkę, założyć dziecku (tzn. lalce ) pieluchę tetrową i pampersa, poskładać koszulę z zawiązanymi rękami (to jak będę zajęta dwójką dzieci ) i wykazać się wiedzą na temat przyszłego Męża (typu: ulubiona potrawa, imię z bierzmowania i kim chciał być w dzieciństwie). Za każdy błąd oczywiście musiałam pić "karniaki" Śmiechu miałyśmy przy tym co nie miara, moja świadkowa prowadziła całość, opatrując każdą konkurencję genialnymi komentarzami Na koniec testów zostałam przywitana chlebem i solą w gronie mężatek przez 2 najbardziej doświadczone mężatki w towarzystwie i pożegnana jako panna przez moją "mamę", w którą to rolę wcieliła się inna koleżanka
    Wśród prezentów znalazła się piękna bielizna na noc poślubną, wstążki do wiązania męża, kilka drobiazgów "domowych", zestaw do robienia mężowi lodów (takich w zamrażarce ), karnet na relaksujący masaż twarzy u kosmetyczki, książkę kucharską i zestaw pierwszej pomocy na noc poślubną (butelka szampana, bita śmietana, sos truskawkowy itd. ), certyfikat idealnej żony i podanie o wyjście na piwo z kumplami (to dla męża ).
    Poza tym moja świadkowa przyniosła z przedszkola parę kostiumów i śmiesznych nakryć głowy, więc się przebierałyśmy, koleżanka robiła makijaże na życzenie, siostra przyniosła takie świecące patyczki, więc miałyśmy sporo frajdy
    Około północy miałyśmy dołączyć do chłopaków w lokalu, gdzie bawili się na kawalerskim, ale skończyło się na tym, że to oni przyszli do nas. I taka mieszana impreza potrwała już do rana. Większość towarzystwa wróciła do domów około 5-6 rano, a ostatniego gościa pożegnaliśmy o 11:00 I poszliśmy spać
    Naprawdę tak nadzwyczajnego wieczoru panieńskiego się nie spodziewałam Bawiłam się wspaniale i myślę, że reszta towarzystwa też To było naprawdę niezapomniane pożegnania stanu panieńskiego
    To moze ja wam opowiem o swoim wieczorze panienskim:)
    Normalnie bylo rewelacyjnie, w ogole przygotowywala mi go moja swiadkowa i prawie wszytsko bylo dla mnie niespodzianka.

    na samym poczatku, moja swiadkowa odwidzila mnie w stroju wrozki i zaczela wrozyc malzenstwo, potem wparowaly dziewczyny z jedzeniem i wszystkim co bylo im potrzebne, odrazu dostalam koszulke z napisem "wieczor panienski" ktora mialam zalozyc(wszystkie mialysmy takie koszulki)
    No i zaczela sie zabawa, co jakis czas mialam robione rozne zadanie--test na przyszla zone--za kazde dostalam prezent nagrode(za kazde wykonane) za nie wykonane wszystkie mialysmy kare:D
    1) wyprac mojemu przyszlemu bokserki ( w nagrode dostalam zestaw do kapieli)
    2) przeniesc talez z woda na ostatnie pietro bloku i spowrotem i nie wylac ani kropli (w nagrode dostalam smieszna bielizne z niebieskimi kroliczkami)
    3) mialam ulozyc swoja ulubiona pozycje z zapalek ( dostalam plakat z pozycjami)
    4) przewinac dziecko tzn lalke:) i tutaj poleglam , moje zadanie karne to bylo namalowanie mezczyzny bez spodni i pote kazda z nas z zawiazanymi oczyma malowala penisa i przyklejalysmy na plakat z facetem (dziewczyny chyba sie domyslily ze polegne bo w nagrode dostalam gumki z tabletkami od bolu glowy z dopiskiem "ze juz sie nie wykrece od seksu)
    5) wiazanie krawata znow poleglam -- kara: kazda jadla deser bez uzycia rak ( na galaretce banan z dwoma winogronkami (dostalam komplet seksownej czarnej bielizny)
    5) Ostatnie zadanie to byl test jak znam przyszlego meza
    jezeli odpowiedzialam dobrze moglam wyic kielonek z zapita jezeli zle to bez, pytan bylo 10 wiec bylo kolorowo hehe, jeszcze nie obylo sie bez palenia swojego sarego nazwiska
    Ostatnim prezente byl wyjazd na dyskoteke tam to dopiero bylo rewelacyjnie wyskakalam wszystkie procenty. Dzieczyny zrobily mi taka niespodzianke ze bede to dlugopamietac:)

    >