Szukaj:Słowo(a): widel widly do palet
no kolego cuz Ci mozna poradzic.. musisz to sobie sam rozkminić jednemu jest tak wygodnie drugiemu inaczej. Jeśli chodzi o lyzke to proponuje Ci ustaw na "mniej wiecej" wyjdz z maszyny i sprawdz czy dobrze ewentualnie popraw i tak do skutku az bedzie wg ciebie ok potem wejdz do kabiny i zapamietaj zakoduj sobie ta pozycje łyzkia jesli chodzi o widly to oczywiscie najwygodniej jest uchylic delikatnie łyżke by widziec koncowki wideł ale nie na max bo to tylko pogarsza sytuacje no i pamietaj by po wsunieciu wideł zamknąć łyżke NIGDY nie dzwigaj palet czegokolwiek na otwartej łyżce.. jeśli jestes sprytny i pojetny wszystko przyjdzie Ci z czasem wszytskie czynnosci bedziesz wykonywał automatycznie, w biegu. Pamietaj ze jest to praca samodzielna - musisz myśleć przede wszytskim i liczyc tylko na siebie. Ktoś może Ci powiedzieć co masz zrobic ale jak to zrobisz decyzja należy do Ciebie bo Ty siedzisz w kabinie Ty wiesz tylko na co stać maszyne co można zrobić a czego sie nie da chociaz powiadaja ze nie ma rzeczy niemozliwych także powodzenia i szybkich postępów w nauce Ci życze
dzieki z tym uchylaniem jest klopot, bo caly ten palak od widel jest skrzywiony po lewej stronie i po otwarciu lyzki jedna widla jest wyzej a druga nizej roznica jest dosc spora i na owartej lyzce nie ma szans na wprowadzenie obydwu widel pod palete.



Miałem to sam w nówka funkiel 3CX prosto z Anglii. To chyba wada fabryczna była, wiec nie pozostało nic innego jak przyspawanie profili do widły.
musisz w jakiś sposób wyrównać te widły bo inaczej to katorka z taka robotą, a czasem nawet nie da sie palety wziąść bo np maszyna będzie lekko pochylona i zwyczajnie nie da się wideł wepchać pod palete. Co do pracy to jak kolega wyżej napisał, otwieram szczeke żeby widzieć widły, wsuwam pod padlete, zamykam szczękę zamykam lekko łyżkę żeby wydła oparła się o lemiesz no i dzwigam w góre. Taki mały spektakt ale jak go opanujesz to nie trzeba Ci nikogo do pokazywania tylko sam dajesz sobie rade z paletami.
Tez mam ostrego NK.... i widly wlasnej roboty. Zaadaptowalem plyte razem z widlami od starego raka, widly musialem przedluzyc kawalkiem resora. Wszystko dziala bez zarzutu. Poza tym po odczepieniu lyzki i zapieciu widel zwieksza sie udzwig- sama lyzka troche wazy Palete z kostka podnosi bez problemu na wywrotke, z ziemi do wys 20cm daje rade dzwignac 1,5 palety.

[ Dodano: Pon Mar 24, 2008 11:31 am ]
SITEMASTER nie do konca to rozwiazuje problem to zalezy co sie bierze na widły ale przewaznie kostka kraweznik a to duzy ciezar i przy otwartej lyzce co prawda widac jak na dloni ale pod takim ciezarem nie uchylisz na siebie tylko z zamknieta lyzka jest lzej maszynie... Ja otwieram wkladam zamykam podnosze... Kilka transportów i dojdziesz do wprawy z tira biore tak ze przechylam widze koncowki wideł wkladam a na slepo poziomuje widly do palety z jednoczesnym opuszczaniem ramienia.. z z ziemi to tez biore na slepo o ile cala paleta jest zebym widział góre palety to znalazlem taki punkt na lyzce informujace ze widly sa w poziomie opuszczam na sama ziemie podnosze ok 5cmm i pcham ... a jak lzejszy towar czy tez mniejszy to przy otwartej lyzce
no sztywna rama a przegub to nie to samo, zupelnie inna koncepcja, tu silnik masz pod kabina, nic ci nie zasłania. Jak rozmawiałem z operatorem jcb 4cx to stwierdzil, ze fajna ta jego maszynka ale widlami robi na wyczucie bo nic nie widac, no to co to jest za funkcjonalność? To tak jakby cegła wbijac gwoździe, tez sie da, ale to jest nie do tego.



Andreas jak dlugo masz doczynienia z maszynami budowlanymi? Ten Twoj kolega to jakas straszna pierdoła - uzywajac wideł otwierasz delikatnie łyzke i widzisz wszystko co za problem, mi osobiscie po setkach juz przewiezionych palet nie chce sie robic tego nawet robie to na wyczucie, w biegu i nie zdarzylo sie dotychczas bym uszkodzil ktorakolwiek palete. Przeciez pracujac przednia łyzka tez nie wiesz ile Ci sie nabiera towaru, musisz to czuc - ale to tylko doswiadczenie
Ja pracowalem na kilku koplad - bylo Case 580k, Cat 428C, JCB 3cx Super a teraz jest Volvo BL71 i 3cx. Najlepiej wspominam Cata i 3cxa z wyraznym wskazaniem na JCB. Kazdy swoje chwali, kazdy ma inne zdanie ale mi ta maszyna po prostu lezy. Nie dlatego ze jest bez wad bo nie jest, ale dlatego ze pracuje mi sie na niej najwygodniej
Witam .
Moje pytanie dotyczy winy pracownika czy tez nie .
Oczywiscie wypadek uznany w pracy.Jak to sie ma do przepisów biorąć pod uwagę ze praca na wózkach można zaliczyc do prac niebezpiecznych.

Pracownik podczas załadunku towaru na skrzynie ładunkową samochodu cięzarowego :Podjechał z towarem do skrzyni ładunkowej samoch. Podniósł towar i podjechał do brzegu skrzyni , nie wysiadając z wózka chciał przyciągnąć pustą palete na której chciał postawic towar z pełną paletą. Przyciagając tą palete za mocno sie wychylił i udem nogi nacisnął na dzwignię opuszczania wideł z towarem ( towar był zawieszony na widłach nad paletą pusta) Pracownik nie zdażył cofnąć reki i przygniotło mu palec powodująć złamanie palca zdarcie paznokacia . Sytucja zdarzyła sie nanocnej zmianie.
Pracownik był u lekarza ale nie wziął zwolnienia pracuje do tej pory .Ten uraz nie przeszkadza mu w dalszej pracy
Witam .
Moje pytanie dotyczy winy pracownika czy tez nie .
Oczywiscie wypadek uznany w pracy.Jak to sie ma do przepisów biorąć pod uwagę ze praca na wózkach można zaliczyc do prac niebezpiecznych.

Pracownik podczas załadunku towaru na skrzynie ładunkową samochodu cięzarowego :Podjechał z towarem do skrzyni ładunkowej samoch. Podniósł towar i podjechał do brzegu skrzyni , nie wysiadając z wózka chciał przyciągnąć pustą palete na której chciał postawic towar z pełną paletą. Przyciagając tą palete za mocno sie wychylił i udem nogi nacisnął na dzwignię opuszczania wideł z towarem ( towar był zawieszony na widłach nad paletą pusta) Pracownik nie zdażył cofnąć reki i przygniotło mu palec powodująć złamanie palca zdarcie paznokacia . Sytucja zdarzyła sie nanocnej zmianie.
Pracownik był u lekarza ale nie wziął zwolnienia pracuje do tej pory .Ten uraz nie przeszkadza mu w dalszej pracy



Jego wina będzie na pewno, ale czy wyłączna - postępowanie wykaże.

B.
Witam, kompletuje zawiesia do HDS i mam pytanie jakie najbardziej potrzebne są ?
Napewno kupuje zawiesia pasowe 4m i udzwig 2tony 2szt. co jeszcze ? linowe 1-2-3? ciegnowe? z hakami ? Widły do palet? (jest to wywrotka więc wożenie wideł będzie stwarzało problemy.
HDS o udzwigu maks 3,4tony.

Transportował będe palety z materiałami budowlanymi, kręgi betonowe.

Gdzie można kupić zawiesia pomijając oferty z allegro bo te już przeanalizowałem, zależy mi na dobrej obsłudze, czasie no i cenie.

Pozdrawiam Wojtek
Nie no ale mozna troche koledze podpowiedziec. Prace widlami najlepiej sobie ulatwic uchylajac nieco rekinka tak by widziec koncowki wideł gdy podjezdzamy pod palete. Ale nie na max uchylac bo to tylko utrudnia sprawe. Gdy wlozysz widly pod palete zamykasz rekinka i dzwigasz do gory natomiast praca "krokodylkiem" (rekinkiem, paszczurkiem) to juz indywidualna sprawa najlepiej to zabaczyc bo wytlumaczyc jest to bardzo trudno
dzieki z tym uchylaniem jest klopot, bo caly ten palak od widel jest skrzywiony po lewej stronie i po otwarciu lyzki jedna widla jest wyzej a druga nizej roznica jest dosc spora i na owartej lyzce nie ma szans na wprowadzenie obydwu widel pod palete.
rysiek24, Ale otwierasz tylko po to żeby widzieć końcówki wideł przy wpychaniu ich pod palete, natomiast jak wbijesz widły w ziemie albo zahaczysz gdzieś o drugą palete ( zakładajac ze stoją pietrowo) to można widły wcisnać w szczęke. No ale trzeba mysleć co się robi a nie na siłe.
oj nie widze widel czyli nic nim nie rozladujesz zadnych palet ale dobra sprawa z czujnikiem poziomu lyzki do niwelacji terenu w moim tego brakuje
Albo widly sobie dokupisz targuj sie
Sariel Nie o to mi chodzi. lina jest przyczepiona do 2sekcji a jak podnosi się 3sekcja to widły (to na czym masz palete, idą jeszcze do góry[do samego szczytu 3 sekcji]).

Zielona lina trzyma sie tylko dołu 2sekcji, przechodzi przez kółko na 3sekcji i jest podcepiona do wideł.
witam poszukuje wideł na szybkozłączu ...lub na jakimś innym pateńcie --potrzebuje przewozic palete z polbrukiem z 20minut dziennie więc nie musi to być coś wyszukanego ,mam 2cx-a ...TYLKO ROZSĄDNA CENA zach-pom , lubuskie
Do poczytania i przemyślenia:

"1. Klasyfikacja wózków jezdniowych według norm polskich i międzynarodowych.

Nie wszystkie rodzaje wózków podlegają dozorowi technicznemu.

Zgodnie z klasyfikacją podaną w PN-ISO 5053 marzec 1999 oraz postanowieniami rozporządzenia Rady Ministrów z dn. 3 lutego 2003 r. (Dz. U Nr 28, poz. 240), wózki podnoszące dzielą się na:
a) wózki podnośnikowe (podlegające dozorowi technicznemu), określone jako "wózek z przymocowaną platformą, widłami lub innymi urządzeniami do manipulowania ładunkami, przystosowany do podnoszenia ładunku spaletyzowanego lub niespaletyzowanego, na wysokość umożliwiającą składowanie i pobieranie ładunku, a także układanie w gniazdach i podejmowanie z gniazd", oraz
b) wózki unoszące (niepodlegające dozorowi technicznemu), określone jako "wózek z przymocowaną platformą lub widłami, dostosowany do podnoszenia ładunku jedynie na wysokość umożliwiającą jego transport".

Również norma PN-77/M-78100 określała wózki w sposób podobny. Nie jest tutaj ściśle określony parametr wysokości podnoszenia, od którego należy uznać wózek za podnośnikowy, a do którego wózek jest wózkiem unoszącym. Należy jednak przyjąć, po uwzględnianiu wymiarów typowych palet oraz definicji: "układanie w gniazdach −
manipulacja składająca się z podnoszenia ładunku i umieszczenia go na regale lub półce w systemie składowania" oraz "podejmowanie z gniazd − manipulacja składająca się z podnoszenia ładunku z gniazda regału i opuszczanie go", że spiętrzenie ładunku następuje już od ok. 30 cm.
Należy uwzględnić również fakt, że określenie "wózki jezdniowe podnośnikowe" nie dotyczy wyłącznie tzw. wózków widłowych. Stosowne normy przedmiotowe np.: PN-77/M- 78105 przewidują oprócz wideł cały szereg wymiennego osprzętu roboczego np. trzpień, wysięgnik, szufle w tym samowyładowcze, trawersy do beczek, zabieraki, chwytaki, kleszcze
itp.

Warto również przypomnieć, że określenie "wózki jezdniowe" dotyczy zarówno wózków z siedziskiem dla operatora jak i wózków prowadzonych i zdalnie sterowanych, z podestem dla operatora, bądź specjalnej konstrukcji np. z wysięgnikiem, bramowych itp."

Dodając do tego silnikowe - mamy zdefiniowane rodzaje wózków z rozporządzenia MINISTRA GOSPODARKI z dnia 10 maja 2002 r.
w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy użytkowaniu wózków jezdniowych z napędem silnikowym. (Dz. U. 70 poz. 650 z dnia 8 czerwca 2002 r.)

To ze strony UDT. Więcej wraz z podziałem na poddozorowe mam w pliku pdf, ale jest za duży - zainteresowanym mogę podesłać.

Pozdrawiam
B.
No i teraz najlepsze
http://pl.youtube.com/watch?v=NgqeBcdbFJ4&feature=related

Tłumaczenie:
Egzaminator: Moi panowie, drodzy kierowcy wózków widłowych. Podczas szkolenia udowodniliście, zarówno teoretycznie, jak i praktycznie, że potraficie pracować na wózkach widłowych. Dlatego jest mi bardzo miło poinformować, że wszyscy panowie zdali egzamin z wynikiem pozytywnym. Teraz chciałbym rozdać panom świadectwa kwalifikacji kierowcy wózka widłowego. Więc, kogo my tu mamy… Pan Wercek.

Narrator: To jest Klaus. Klaus zdał właśnie egzamin na kierowcę wózka widłowego. Jest teraz jednym z 37 000 niemieckich specjalistów, którzy mogą nazywać się Kierowcami Wózków Widłowych.

„Kierowca wózka widłowego Klaus – Pierwszy Dzień Pracy”

Narrator: Dzień dobry Klaus. Teraz już prawdziwa praca. Twój pierwszy dzień pracy jako kierowcy wózka widłowego właśnie się zaczął. Co robi dobry kierowca wózka na samym początku? Dobrze – ogólne sprawdzenie maszyny. Bezpieczna maszyna jest bowiem podstawowym warunkiem bezpiecznej pracy. Hamulce w porządku? Mechanizm podnoszenia wideł jest OK? A co z układem kierowniczym? Wszystko w porządku? No to możesz ruszać!

Narrator: Dla ogólnego bezpieczeństwa na halach buduje się osobno wejścia dla pieszych i wjazdy dla pojazdów. Ale bądź czujny! Niestety ciągle są koledzy, którzy nie stosują się do ustanowionych przepisów i zagrażają tym samym sobie oraz innym. Wow, to było blisko! Dlatego nawet jak drogi dla pieszych i pojazdów są rozdzielone, uważaj na przechodzące osoby.

Narrator: O, a tam czeka już kolega…
Kolega: Dzień dobry Klaus, gratki za zdobycie uprawnień na wózek widłowy.
Klaus: Dzięki wielkie.
Kolega: Muszę się dostać do tej „16” tam u góry. Czy mógłbyś mnie podnieść?

Narrator: Ale Klaus, ty przecież wiesz, że podnoszenie ludzi na widłach jest zabronione!

Klaus: Sorki, ale nie mogę. To jest zbyt niebezpieczne.
Kolega: Człowieku, spójrz - weźmiemy paletę i jest już zupełnie bezpiecznie.

Narrator: O, i kolega znalazł rozwiązanie. Ale to jest nadal niezgodne z przepisami. Paleta się chwieje, kolega traci równowagę i… Dlatego nigdy nie podnoś ludzi na widłach. Przy szczególnych pracach używa się specjalnych platform.

Narrator: No Klaus, teraz pokaż nam jak się profesjonalnie podnosi ładunek i kładzie go na półkę. Umieść wózek naprzeciw palety, wprowadź widły i podnieś paletę.

Kolega: Słuchaj, widziałeś tu gdzieś może mój nóż?
Klaus: Niee
Kolega: Gdzie ja go położyłem?
Narrator: Teraz powoli podjedź do przodu i opuść ładunek.
Ktoś: Obiad!

Narrator: No Klaus, wracamy do roboty.

Kolega: Co? Nie działa? Spojrzę, znam się na tym.
Narrator: Chwileczkę Klaus, pamiętasz? Obsługa i naprawa wózka może być wykonywana wyłącznie przez fachowy personel. Więc nie grzeb sam przy maszynie i nie pozwalaj robić tego innym.

Kolega: No daj spokój, taka drobnostka. Nawet z dwiema lewymi rękami się to naprawi.

Narrator: Dlatego nigdy nie naprawiaj wózka samemu. Lepiej powiedz o usterce szefowi i on wezwie specjalistę. Wózek znów jest w porządku. I następne zadanie. Dobrze Klaus, przy śliskich przedmiotach jest ważne by trzymać je oparte o wózek. Ale Klaus, nie uważasz, że taki ładunek musi być zabezpieczony, by zapobiec jego ześlizgnięciu lub spadnięciu z wideł? Dlatego wszystko śliskie lub lekkie musi być zabezpieczone, najlepiej specjalnymi pasami.

Narrator: Zakłady obrabiające metal mają specjalne strefy o zwiększonym poziomie hałasu, gdzie koniecznie trzeba nosić „słuchawki” chroniące słuch.

8295: Telescopic Handler

Dane techniczne
Seria: Technic
Rok produkcji: 2008
Liczba klocków: 1182
Liczba figurek: 0
Spis części: http://www.peeron.com/inv/sets/8295-1?withpics=yes
Galeria: http://www.brickshelf.com...ry.cgi?f=333390
Cena: Allegro 235 – 265 zł

Wstęp

Mamy już recenzję dwóch nowych zestawów 8297 Off-Roadera oraz 8294 Excavatora. Zrobiło mi się trochę smutno iż jeszcze nie ma recenzji tego zestawu. Postanowiłem działać. Zestaw kupiłem po bardzo okazyjnej cenie 170 zł. Pudło jest duże, ale szczerze spodziewałem się większego.

Opakowanie i instrukcja

Wymiary opakowania to: 570x380x70, wielkością takie samo jak to od zestawu 8438 Ferrari F1 Racer. Pudełko otwiera się w tradycyjny sposób rozrywając ,,boczki” oraz przecinając dwie taśmy, niestety nie posiada podnoszonej klapy jak w przypadku zestawu nr 8297.
Z tyłu pokazane jest iż nasz model można zmotoryzować zestawem nr 8293, oraz iż instrukcja do budowy modelu alternatywnego znajduje się na stronie LEGO.
W pudełku znajdziemy 15 nieponumerowanych woreczków, oraz wrzucone luzem: opony, felgi i siłownik śrubowy.

Rozmiar Pudła:




Pakowanie:





Instrukcja

Z zestawem dostajemy instrukcję w postaci trzech książeczek, każda zawiera po równą ilość stron, zupełnie inaczej niż w zestawie 8297 gdzie ostatnia książeczka składała się zaledwie z kilku kartek.
Muszę przyznać iż jestem zadowolony z podziału instrukcji na części, gdyż przy składaniu może bawić się więcej niż jedna osoba - każdy korzysta z własnej instrukcji. Ja składałem model z dziewczyną, ona zajęła się wysięgnikiem i kabiną operatora, a ja podwoziem.
Instrukcja uzupełniona jest takimi informacjami jak spis wszystkich klocków, oraz dodatkowych planów przedstawiających zmotoryzowanie modelu zestawem 8293.
Plany budowy są bardzo przejrzyste, odniosłem nawet wrażenie że aż za bardzo. W każdym kroku dokładamy zaledwie parę elementów, ale budowa przebiega szybko i sprawnie. Nie ma też problemów z pomyleniem kolorów klocków.



Klocki

Klocków jest sporo ale niestety przeważnie mało ciekawych. Bardzo dużo różnego rodzaju liftarmów, głownie koloru żółtego oraz MdStone, trochę zębatek oraz 6 knobów.
Oczywiście są też 4 koła 81.6 x 38 R te same co w 8455 czyli 45982, ale już z felgą koloru MdStone.
Do zestawu dołączone są też naklejki w postaci małego arkusika (na szczęście nie nachodzą na więcej niż jeden klocek).
Skan w skali 1:1:

Ciekawsze klocki:

1x

Z ciekawszych klocków należy wymienić Tylko jeden siłownik śrubowy. Tak, niestety jest tylko jeden. :(

1x

Następnie bardzo ciekawy i rzadki łącznik do siłownika śrubowego, użyty w modelu alternatywnym. Myślę iż element ten daje dość duże możliwości w mocowaniu samego siłownika. Warto też dodać iż część ta obecnie występuje tylko w dwóch zestawach: w tym oraz w 8264 Hauler (jako mocowania silnika PF medium do siłownika).

1x

Kolejnym wyjątkowym elementem jest inny łącznik do siłownika śrubowego. Występuje też w dwóch zestawach: Dwie sztuki w koparce 8294 oraz w tym.

Co do pozostałych ciekawych elementów to wspomnę iż z zestawem dostajemy także elementy do skrzyni biegów oraz dwa panele #20 oraz #21. Uważam iż to wszystko z ciekawych elementów.

Klocki Pozostałe po budowie, głownie potrzebne do zmotoryzowania:



Model

Główny model po zbudowaniu okazał się dość spory. Jego wymiary to: 450x220x190 przy opuszczonym ramieniu. Wygląd podnośnika pozostawia jednak wiele do życzenia. Myślę iż projektanci z LEGO nie napracowali się zbytnio przy projektowaniu tego modelu, pełno w nim wszelakiego rodzaju wad, ale to tym później. Sam zestaw prezentuje się następująco:





Model posiada sporo funkcji przez co jest naprawdę bawialny:

Dwie osie skrętne przy pomocy dobrze nam znanego ,,koguta na dachu”. Skręt przenoszony jest za pomocą knobów, pewnie dlatego iż potrzeba dużej siły by skręcić w miejscu. Warto dodać iż przednie błotniki ze światłami skręcają razem z kołami.

Podnoszone ramie przy pomocy siłownika śrubowego, samo ramię z widłami wysuwa się tez i to na dość na sporą odległość równa 17 cm-om. Zmiana funkcji następuje poprzez przełączenie czerwonej dźwigi przy kabinie operatora. Dźwignia połączona jest ze skrzynią biegów, dzięki czemu funkcja podnoszenia oraz wysuwania boomu obsługiwana jest przy pomocy jednego pokrętła - zębatki z tyłu pojazdu. Podnośnik jest w stanie nałożyć paletę na wysokość 37 cm



Zakres pracy wysięgnika:




Rozkładane przednie podpory przy pomocy wydechu :D. Same podpory zostały w dość zmyślny sposób zaprojektowane podobnie jak w modelu 8421 blokują się.



Zmienny kąt nachylenia wideł w modelu, reguluje się je pokrętłem tuż przy samych widłach. Podobne rozwiązanie znajdujemy w zestawie nr 8283 tylko tam pokrętłem regulujemy kąt nachylenia łyżki.

Kierownica operatora nie skręca dziecko chcę się pobawić a tu ma lipę, coś kosztem czegoś, za to dwie atrapy dźwigni sterujących działają.

Wady

Największa wadą podnośnika jest sam skręt. Bardzo ciężko chodzi, jest źle dopracowany. W zestawie nr 8421 mieliśmy aż 3 osie skrętne i wszystko leciutko chodziło. W tym modelu to dziwne rozwiązanie przy pomocy cięgien wykonanych z liftarmów nie do końca zdaje role.
Następną wadą tego dziwnego mechanizmu jest to iż liftarm odpowiadający za skręt prawie trze o ziemię. Pojazd nie ma nawet 1 cm prześwitu.



Wszystko przez ten mechanizm:




Paleta w modelu jest okropna, zrobiona na odczep się z 5 klocków. Widły wchodzą idealnie, powinno być trochę luzu po bokach tak jak w 8416 (tam była extra).



Model alternatywny

Instrukcja do pobrania ze strony LEGO. Jak zobaczyłem ten model, to przyznam szczerze iż odechciało mnie się go budować - dla mnie jest okropny, sam nawet nie wiem co to jest. Może ktoś kiedyś jednak zbuduję to się uzupełni tą cześć recenzji. Mogę tylko powiedzieć że wygląda tak:



8295 + 8293

Czyli:



Podnośnik da się zmotoryzować zestawem 8293. Zalety: hmm bardzo płynne opuszczenie ramienia oraz jego wysuwanie. Światła dodają mu trochę uroku, ale raczej jak się zgasi światło, gdyż nie widać tej dziurawej konstrukcji oraz plątaniny kabli.



W zestawie 8294 kabelki ładnie dało się upchnąć tutaj wygląda to tragicznie.



Silnik zamocowany jest tylko na dwóch niebieskich pinach. To wstyd iż projektanci z LEGO nie pomyśleli by jednak zamontować go lepiej.



Masa elementów pozostałych po zmotoryzowaniu, szkoda ze ich nie wykorzystali choćby do lepszego zamontowania silnika:



Podsumowanie

Podsumowując zestaw jak dla mnie nie jest wart 240 zł ale kupując go za 170 zł jak na ponad 1000 elementów to warto. Porównując ten model z podobnym podnośnikiem nr 8416 dochodzę do wniosku iż zestaw ten co prawda posiada więcej funkcji niż jego starszy brat, ale wygląd wizualny nie powala. Myślę iż model zrobiony jest trochę na odczep się. Nie jest ani najpiękniejszy ani najciekawszy. Szczerze to nie polecam Wam zakupu tego podnośnika, warto dozbierać trochę kasy i kupić 8297 ale ja pomimo wytykania mu dużej ilości wad nie żałuję że go kupiłem jak na taką cenę. Moja ocena końcowa 5/10

Za

    l Spora ilość klocków
    l Skrętne dwie osie
    l Ciekawie przemyślany mechanizm rozkładania podpór
    l Nawet spora ilość funkcji
    l Zasięg pracy wysięgnika

Przeciw

    l Mało Ciekawych klocków
    l Źle dopracowany mechanizm skręcający
    l Paleta zrobiona na odczep się
    l Trochę niedopracowana wizualnie konstrukcja
Ostatnio wpadł mi w oko zestaw 8283 - ładny, ale technicznie raczej fatalny. Miałem do wyboru - kupić go, albo zbudować własną wersję. Smyk mnie za to zabije, ale oto:

Telehandler



Dane techniczne:

Masa: 895g
Wymiary: 58 studów (z ramieniem) x 22s x 17s
Napęd: tylna oś silnikiem 47154
Silniki: 1x47154 do napędu, 1x71427 do skręcania, 1xRC do podnoszenia bomu, 1x71427 do wysuwania bomu
Pneumatyka: 1 duży siłownik do przechylania wideł, 1 mały siłownik do opuszczania podpór, airtank wyprowadzony na zewnątrz

Starałem się wzorować na wyglądzie telehandlerów Caterpillara, których dobrym przykładem jest model TH330B o nośności 3,6 tony. Po lewej on, po prawej mój model (oczywiście MT to nie jest ;) ):



Model jeździ, skręca, podnosi i wysuwa bom, opuszcza widły, a z przodu ma opuszczane podpory zdolne z niewielką pomocą oderwać przednie koła od ziemi:



Zdecydowałem się podnosić bom silnikiem, nie pneumatyką, dla większej precyzji i dla osadzenia ramienia możliwie nisko na podwoziu, co jest charakterystyczne dla Caterpillarów. Zwracam uwagę na sposób zamontowania silnika RC który podnosi ramię: nie tylko służy on za przeciwwagę, ale jeszcze wyprowadza przewody pneumatyczne:



Ramię podnosi się nieco za szybko i ma poważny problem z uniesieniem palety ważącej 35g. Większa redukcja przełożenia (na którą zabrakło miejsca) rozwiązałaby pewnie problem, ale zmielone w trakcie prac nad ramieniem dwie zębatki z8, nadłamana z24 i skręcony axel 8 przekonują mnie że pneumatyka lepiej sobie radzi z takimi zadaniami.
Również z braku miejsca model nie ma zawieszenia a przednie podpory obsługuje tylko jeden mały siłownik. Konstrukcja jest naprawdę zagęszczona - mieści łącznie 4 silniki, a mimo to z wyjątkiem tyłu gdzie osadzone jest ramię nigdzie nie przekracza 5 studów wysokości - takie spłaszczenie było zgodne z oryginałem i konieczne żeby ramię dało się opuścić do poziomu.



Problematyczne jest także rozsuwanie ramienia - działa, ale okazyjnie przeskakują zębatki, w dodatku musiałem użyć kabla który czasem kontaktuje, czasem nie. Za to kierownica w kabinie jest w pełni funkcjonalna.



I jeszcze porównanie z zestawem 8283:



Z góry dziękuję za komentarze. Smyku, już wracam do trialówki :P Z braku czegoś lepszego może zgłoszę telehandlera na MOC miesiąca, żeby przynajmniej Technic był jakoś reprezentowany :)

Nasza galeria | Galeria na BS

Film pokazujący funkcje modelu:

Kilka zdjęć na zachętę:




8416

8416 Forklift

Seria: Technic
Rok produkcji: 2005
Liczba elementów: 729
Liczba ludzików: 0
Cena w Polsce: 200-300zł

8416 ...najfajniejsza jest paleta. Recenzja nieobiektywna, ciut spóźniona.

Co zrobić gdy ma się zachciankę na coś nowego i możliwość wydania na nią 250-300zł? Kupić nowe klocki :) Tak też właśnie zrobiłem. Wybór padł na 8416, w końcu nowość, w katalogu wygląda zachęcająco, sporo liftarmów, fajne koła (nielicząc kapsli, fuj...).
Łódzkie ceny sklepowe odstraszały skutecznie, a w sklepach internetowych nie było lepiej. Na szczęście mój stały dostawca z Niemiec zaoferował mi wózek za 235zł z wysyłką - skusiłem się. A tak na marginesie, po Świętach nigdzie nie można go było kupić (!?) w moim mieście. Wymiotło wszystkie mimo ceny 310-350zł! Teraz też jest nieosiągalny.
Pierwsze wrażenie raczej pozytywne, spore, ciężkie pudło, przyjemny dźwięk "latających" klocków w środku, aż miło potrząsać pudłem... Oczywiście można zapomnieć o polistyrenowych wytłoczkach, takich jak w zestawach z lat '90. Wszystko wrzucone do tekturowego pudła w kilku foliowych woreczkach , koła oczywiście luzem.


Samo pudło wykonane tak źle, że strach je otwierać. Nie udała
mi się ta sztuka bez jego uszkodzenia. TLC wymyśliło nowy sposób odpieczętowywania pudeł z zestawami Technic, który wymaga rozerwania boków opakowania (tragedia!). Jeszcze w 8455 boki pudła były jako tako solidnie wzmocnione, opakowanie jeszcze do czegoś mogło się przydać (np. do zapakowania prezentu niespodzianki ;) lub klocków dla Kolegi z Forum ;), ale w 8416 karton jest tak miękki, że nadaje się tylko na rozpałkę w kominku.
Z zapałem wziąłem się za studiowanie instrukcji. I tu olśnienie, zrobię coś w czynie społecznym i zeskanuję obie książeczki. Nic z tego, przy czwartej stronie instrukcja zaczęła się rozlatywać. Papier, na którym została wydrukowana, ma tak dużo kredy, że zwyczajnie się sypie. Przy próbie przekładania stron, brzeg instrukcji pękł jak kruchy wafelek. Tak kiepskiego papieru nigdy nie widziałem. A przecież z tej książeczki mają korzystać 10- 15-latkowie. Nie wierzę, by jakiś dzieciak z namaszczeniem przykładał strony tak delikatnie, jak ja musiałem to robić. Jeśli stronę złapałem na jej brzegu i szybko podnosiłem do góry, rwała się na dwie połowy.
Nic to, skoro się kupiło, to trzeba poskładać ten bajzel. Instrukcja czytelna, nawet bardzo, na każdej stronie część elementów w skali 1:1, nie ma więc problemu by pomylić belkę 9 z 11. Dla początkującego składacza świetne ułatwienie. Woreczki ponumerowane od 1 do 3 (trójek było 4 szt). Zasadnicza część wózka to woreczki 1 i 2, widły 3. Taki układ bardzo ułatwia składanie, ale ma i swoje wady. Osobiście wolę układ, w którym np. wszystkie czarne czy niebieskie piny są w jednej folii. Tu kolejna porażka - nowe kolory, temat
powtarzany wielokrotnie, więc nie będą się rozpisywał, nad przewagą OldGray nad MdStone. Szkoda gadać. Znając wcześniej inwentarz tego zestawu, wiedziałem na co się decyduję. Poza czerwonymi i czarnymi, wszystkie kolory nowego typu. A propos inwentarza w peeron.com są w nim błędy, lub TLC zmieniło zawartość zestawu w międzyczasie (nie sądzę). Np. zamiast tile 1x2 z nadrukiem, jaki jest pokazany 3069bpx9, jest tiles z nadrukiem jak w... Sokole Milenium z 2004. 3069bpc1, piny 3479 są beżowe (tan) zamiast białe tak jak belki 1x10 i jeszcze kilka podobnych różnic.



Na końcu drugiej części instrukcji jest pełny inwentarz - bardzo dobre posunięcia ze strony TLC.
Samo składanie nic ciekawego, zwykła układanka z liftarmów bez wodotrysków i powalających rozwiązań technicznych. Nic zaskakującego. Budowanie zajęło ok. 2 godzin z jedną pomyłką wymagającą cofnięcia się o 10 stron wstecz (pomyliłem DkStone z czarnym, w druku kolory wyglądają podobnie, zwłaszcza przy kiepskim świetle - składałem w nocy).
Całość po złożeniu prezentuje się okazale.





Kawałek przyzwoitego Technika, bez pneumatyki i elektryki. Jest duży, fakt. Mechanizm podnoszący widły działa prawie bez zarzutu, no może za wyjątkiem kiwającego się wysięgnika z widłami w najwyższym położeniu.



Zamiast sznureczków do podciągania wideł, które spadają z rolek prowadzących lepszy byłby łańcuch. Widły podnoszą się gdy zakręcimy korbą z tyłu wózka, ale wtedy całość pojazdu unosi się razem z korbą. Poza tym odpadająca podłoga, która nie jest w żaden sposób przymocowana od góry. Zestaw jak dla mnie mało spójny i solidny. Przydałoby się kilka
wzmocnień i rozpórek, tak by usztywnić wózek. Przy próbie złapania od góry dłonią za przednią część kabiny można ją zgnieść, piny wypinają się pod niewielkim naciskiem. Wszystko klekoce i trzeszczy. Można też zajrzeć pod pokrywę silnika, którego nie ma (podnoszona klapa).





Kierownica jest tylko atrapą



Zazwyczaj nawet w najprostszych zestawach skręt kół przenoszony jest na koło kierownicy. Kilka części użytych jest w dość dziwny i niewytłumaczalny sposób, bo jak wytłumaczyć użycie osi 6 z 2 szt. cienkich zatyczek na jej końcu, zamiast osi ze stopem 5,5 - zwyczajnie rozlatuje się przy próbie zsunięcia z osi kół? Albo w jakim celu użyto rzadkiego 44809 (to akurat mnie cieszy) zamiast oczywistego 6536 do podtrzymywania pionowej osi ze światełkiem sterującej skręcaniem kół?



Chyba tylko większym skomplikowaniem zestawu, mającym być może za zadanie pokazanie możliwości różnych rozwiązań początkującemu amatorowi Technicznych zestawów.
Ale są i zalety. Wózek jest... duży, czytaj duży zapas części.
Zauroczyła mnie też paleta, jest najfajniejsza :), prosta w formie i głęboka w treści.

Po 2 tygodniach testowania podnośnika, zabrałem się za drugi wariant zestawu
tzn. ładowarkę leśną. .... ( tu kilka przekleństw, sie zdenerwowałem na to cudo :evil:)




Instrukcja i montaż podobnie, ale finalny efekt, niestety znacznie gorszy. Całość bardzo niestabilna, i znacznie bardziej rozklekotana niż podnośnik. Dwie, trzy belki jako elementy rozpierające i nie miałbym zastrzeżeń do solidności konstrukcji.



Nie będę się rozpisywał na temat, funkcjonalności ładowarki. Żadnego okładu kierowniczego, zawieszenie proste i dość solidne ( koła nie odpadają ' + ' , kapsle tak ' - '), całość skręcalna za pomocą "światełka", poprzez.... przegub Cardana, który jest CAŁKOWICIE SZTYWNY. Po co? Kolejna zaskakując innowacja, toż to rewolucyjny sposób wykorzystania przegubu. W życiu bym na to nie wpadł.



A do czego jest podnoszona czerwona belka z tyłu pojazdu?



Po budowie ładowarki zostaje mnóstwo nie wykorzystanych elementów, które świetnie by ją usprawniły. Mam wrażenie, że projektant, miał godzinę
na zrobienie "czegoś" i wyszło to, co wyszło. Nie wiem, do czego ma służyć ta konstrukcja,
ale na pewno nie do zabawy.
Najmniej bawialny duży zestaw klasycznego Technica, jaki miałem w rękach.
Chwytak działa skokowo, żadnej płynności przy podnoszeniem ranienia. Otwieranie chwytaka za pomocą śruby. Ale za to fotel jest obracany o 360 stopni.



Może się czepiam, i jestem nieobiektywny, ale nastawiłem się na przyzwoity kawałek Technica. Wózek do przyjącia, ładawrka....
Duży, bardzo duży zapas zwykłych, przydatnych części. Jeśli komuś potrzeba racków (11szt!) 1x4, długich liftarmów i pinów, nie wspominając o świetnych kołach, to jest on godny polecenia, zwłaszcza, że na pewno stanieje i za 150zł będzie osiągalny za jakiś czas w Kraju. Podobno można było już za te pieniądze go znaleźć w pewnym markecie. Cena na Allegro 200-250zł.

Ocena:

Opakowanie - 4/10
Instrukcja - wykonanie 4/10, czytelność 8/10
Zawartość opakowania - 9,5/10
Składalność - 8/10
Bawialność - wózek 7/10, ładowarka 5/10
Cena (oficjalna sklepowa): 5/10
Wrażenie końcowe: 7/10

>